Giertych: Wszyscy z opozycji, od Bosaka do Czarzastego, powinni zbadać swoje telefony

Używanie Pegasusa do walki z opozycją spowoduje, że polski rząd będzie uznawany za granicą za bandycki - mówił w "Wywiadzie Politycznym" TOK FM mecenas Roman Giertych.
Zobacz wideo

Agencja Associated Press - powołując się na ustalenia grupy Citizen Lab działającej przy Uniwersytecie w Toronto – podała, że polskie służby inwigilowały mecenasa Romana Giertycha i prokurator Ewę Wrzosek.

Sam były wicepremier przyznawał w TOK FM, że to Radosław Sikorski namówił go, żeby oddał swój telefon ekspertom. – Nie spodziewałem się, że cokolwiek będzie ustalone. Jednocześnie jestem zasmucony, że rząd zdecydował się użyć oprogramowania o charakterze wojskowym do walki z przeciwnikiem politycznym – ocenił Giertych. Podkreślał jednocześnie, że Pegasus stosowany był zwykle do podsłuchiwania choćby terrorystów. – U nas używa się go do walki z opozycją. To powoduje, że cały świat uzna nasz rząd za bandycki. Bo to są działania charakterystyczne dla reżimów na Bliskim Wschodzie. To rzutuje też na opinii o Polsce i Polakach – stwierdził adwokat.

Giertych na Twitterze zaapelował do innych osób związanych z opozycją, że pomoże im w kontakcie z kanadyjskimi naukowcami. – Uważa pan, że liderzy opozycji także powinni oddać swoje telefony specjalistom od cyberbezpieczeństwa – pytała swojego gościa Karolina Lewicka, prowadząca "Wywiad Polityczny". – Już oddają. Myślę, że będziemy mieli wyniki w ciągu najbliższych dni – odparł Giertych i jednocześnie dodał, że nie wyjaśni, kogo konkretnie ma na myśli. Adwokat stwierdził, że na pewno nie było tak, że tylko on padł ofiarą Pegasusa. – Wszyscy politycy opozycji – z prawa i z lewa – mogli być ofiarami takiego działania. Dlatego wszyscy, od Bosaka do Czarzastego, powinni zbadać swoje telefony – ocenił Giertych.

Podkreślał, że w ten sposób PiS mógł mieć przewagę polityczną nad swoimi przeciwnikami. – To taka sytuacja typu: ja mam szable, ty masz kij, teraz się ze mną bij. PiS może wiedzieć wszystko o swoich przeciwnikach i kto wie, czy nie zacznie wykorzystywać tego do kampanii wyborczej w TVP. Dlatego trzeba powiedzieć "stop" takiemu działaniu – tłumaczył gość TOK FM.

Jego zdaniem w tej sprawie powinna powstać w Sejmie komisja śledcza, bo tylko ona mogłaby obiektywnie zbadać te kwestie. – PiS ma małą przewagę. Powinna być próba powołania takiej komisji. Zgodziłbym się nawet na to, żeby Paweł Kukiz został jej szefem, żeby go do tego przekonać. Wtedy będzie większość. To taki moment, kiedy może dojść do przesilenia politycznego – podsumował były wicepremier.

DOSTĘP PREMIUM