Wp.pl: Łukasz Mejza wysyła pisma przedprocesowe do rodzin chorych dzieci. Jest komentarz wiceministra

Łukasz Mejza wysyła pisma przedprocesowe do rodzin chorych dzieci, które ujawniły w mediach swoje kontakty z firmą wiceministra sportu - donosi Wirtualna Polska.
Zobacz wideo

Wirtualna Polska poinformowała we wtorek wieczorem, że do rodzin, które opowiadały w mediach o kontaktach z firmami Mejzy, wysyłany są pisma przedprocesowe. Portal rozmawiał o tym z posłanką Lewicy Anitą Kucharską-Dziedzic. - Te rodziny się boją. Zapewnimy im bezpłatną pomoc prawną - powiedziała wp.pl posłanka. 

Po kilku godzinach od publikacji portalu na Twitterze zabrał głos sam Mejza.  Kolejne kłamstwo w kolejnym artykule, Nowym artykułem próbujecie przykryć wniosek o aresztowanie Giertycha? Jedyni którzy otrzymają pisma to dziennikarze, którzy kłamią i Anita Kucharska-Dziedzic. Żadnych pism przedprocesowych do rodziców nie było! Zwykłe kłamstwo! - napisał Mejza. 

"Biznesy" Łukasza Mejzy

Wirtualna Polska opublikowała szereg artykułów, w których opisała działalność dawnej firmy Mejzy oferującej wyjazdy zagraniczne osobom nieuleczalnie chorym (w tym dzieciom), m.in. na nowotwory, Alzheimera czy Parkinsona. Firma miała oferować kosztowne leczenie metodami uznawanymi na całym świecie za niesprawdzone i niebezpieczne. Według portalu interes Mejzy nie wypalił, za to pozostawił po sobie wielu oszukanych pacjentów i ich rodziny.

Mejza do publikacji Wirtualnej Polski odniósł się 8 grudnia na konferencji prasowej. Określił je jako "największy atak polityczny po 1989 roku". "Atak ten jest wymierzony we mnie, ale jego celem jest obalenie większości rządowej" - powiedział. Poinformował też, że "zawiesza swój udział w pracach" Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz, że wystąpił do marszałek Sejmu Elżbiety Witek "o urlop od wykonywania obowiązków poselskich", choć gdy trzeba było przegłosować projekt budżetu, to pojawił się w Sejmie i głosował razem z PiS. 

Mejza zasiada w Sejmie od marca tego roku, kiedy objął mandat po zmarłej posłance KP-PSL Jolancie Fedak.

DOSTĘP PREMIUM