"Myślę, że w końcu roku dymisja stanie się faktem". Senator PiS o "dość przełomowej" deklaracji ws. Mejzy

Czy dni Łukasza Mejzy w rządzie są policzone? Ryszard Terlecki zadeklarował, że wiceministra sportu "z pewnością nie będzie już w rządzie". - Zobaczymy, kiedy to wszystko się zmaterializuje - komentował w TOK FM Jan Maria Jackowski. Zdaniem senatora klubu PiS deklarację Terleckiego trzeba uznać za przełomową.

Szef klubu PiS Ryszard Terlecki stwierdził w rozmowie z dziennikarzami, że Łukasz Mejza "z pewnością nie będzie już w rządzie". Deklaracja padła dzień po tym, jak Wirtualna Polska ujawniła, że wiceminister sportu "wysyła pisma przedprocesowe do rodzin chorych dzieci, które ujawniły w mediach swoje kontakty z firmą polityka".

- Zobaczymy, kiedy to wszystko się zmaterializuje - tak komentowanie słów Terleckiego zaczął Jan Maria Jackowski. - Myślę, że wypowiedź pana marszałka jest dość przełomowa, jak na wypowiedzi kierownictwa obozu Zjednoczonej Prawicy. Do tej pory obowiązywała raczej narracja, że sprawa jest wyjaśniana. A teraz mamy zapowiedź dymisji - ocenił gość Karoliny Lewickiej.

Mejza obecnie przebywa na urlopie. Kiedy więc dojdzie do ewentualnej dymisji wiceministra sportu? - Nie sądzę, żeby rozstrzygnięcie nastąpiło do wigilii. Ale myślę, że w końcu roku ta dymisji stanie się faktem. Tak należałby interpretować wypowiedź marszałka Terleckiego - ocenił senator klubu PiS.

Przypomnijmy, że afera związana z biznesową działalnością Łukasza Mejzy wybuchła 24 listopada. Wirtualna Polska ujawniła wtedy, że obecny wiceminister sportu miał osobiście jeździć i przekonywać rodziców nieuleczalnie chorych dzieci, że proponowana przez jego firmę bardzo droga terapia je wyleczy. Tylko, że reklamowane przez Mejzę metody nie mają żadnego naukowego uzasadnienia.

Co dalej z "lex TVN"?

Jan Maria Jackowski głosował w Senacie - tak jak opozycja - za odrzuceniem nowelizacji ustawy medialnej, która wymierzona jest w TVN. W miniony piątek sejmowa większość - głosami Zjednoczonej Prawicy, Kukiz'15 i Łukasza Mejzy - ustawę przyjęła.

Pytany w TOK FM, jaką decyzję powinien w sprawie "lex TVN" podjąć prezydent, senator mówił, że Andrzej Duda powinien ustawę zawetować. - Wydaje mi się, że złożenie podpisu pod ustawą jest bardzo mało prawdopodobne. To moja prywatna opinia - dodał, podkreślając, że cały czas uważa kontrowersyjną nowelizację za niezgodną z konstytucją. Zdaniem Jackowskiego "lex TVN' narazi też na szwank relacje Polski ze Stanami Zjednoczonymi.

- Stanowisko prezydenta (ws. "lex TVN") ma kluczowe znaczenie, co do oceny jego kadencji oraz co do jego przyszłości. Waha się między wetem a skierowanie do TK - uważa polityk. Andrzej Duda ma na decyzję jeszcze blisko trzy tygodnie (ustawa trafiła na jego biurko w poniedziałek). Ale według senatora Jackowskiego, "chyba szybko ta decyzja zostanie zakomunikowana".

DOSTĘP PREMIUM