"Poseł ze Śląska, oszust z Wrocławia!". Tego spotkania z górnikami premier nie będzie dobrze wspominał

Wiele gorzkich słów usłyszał premier od górniczych związkowców. Podczas wizyty szefa rządu na Śląsku padły pytania o drogi gaz i kupowanie węgla z Rosji.

Związkowcy Sierpnia'80 czekali na Mateusza Morawieckiego, który w środę odwiedził Katowice. Premier, który jest posłem ze Śląska, usłyszał okrzyki: "Poseł ze Śląska, oszust z Wrocławia!".

Górnicy pytali Morawieckiego o drożyznę, m.in. rosnące ceny gazu i prądu. Jak relacjonuje katowicka "Gazeta Wyborcza", szef rządu przekonywał, że za podwyżki odpowiada rosyjski Gazprom, a za podwyżki cen prądu obwiniał Unię Europejską. - Energetyka nie odebrała milionów ton węgla z polskich kopalń, a brała rosyjski. Wtedy ostrzegaliśmy, że Rosjanie dotowanym węglem będą niszczyć naszą energetykę. Pana prezesi z energetyki brali węgiel, który niejednokrotnie był droższy od naszego. (...) Mówiliśmy: Rosjanie wycofają węgiel i podrożeje gaz. Gdzie pan wtedy był? - pytał Morawieckiego Rafał Jedwabny, przewodniczący Sierpnia '80 w Polskiej Grupie Górniczej.

"Premier odpowiedział, ale na kwestie związane z gazem, gdzie przypomniał budowę Baltic Pipe i rozbudowę terminalu gazowego w Świnoujściu. Próbował tłumaczyć kwestie restrukturyzacji górnictwa, ale protestujący domagali się odpowiedzi na pytanie w sprawie - ich zdaniem - niszczenia polskiego górnictwa i energetyki" - czytamy.

Podwyżka cen prądu i gazu

Przypomnijmy, że w 17 grudnia prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził wzrost taryf za energię elektryczną dla czterech sprzedawców z urzędu i taryf dystrybucyjnych dla pięciu dystrybutorów. Stawki taryf za energię wzrosną średnio od 1 stycznia 2022 r. o 37 proc., a rachunki za energię - średnio o 24 proc.

Tego samego dnia szef URE zatwierdził też nowe taryfy na sprzedaż gazu dla PGNiG Obrót Detaliczny oraz na dystrybucję tego paliwa dla Polskiej Spółki Gazownictwa. Rachunki mogą wzrosnąć nawet o ponad 50 procent miesięcznie.

DOSTĘP PREMIUM