Hołowni "wszystko mówi", że wybory będą w przyszłym roku. "PiS już tylko zarządza swoim trwaniem przy żłobie"

Prawo i Sprawiedliwość gnije. Nie wiadomo, jak długo potrwa ta agonia. Najgorsza jest jednak świadomość, że im dłużej będą się rozpadać, tym nas to będzie więcej kosztować - przekonywał w TOK FM Szymon Hołownia.
Zobacz wideo

Planowo wybory parlamentarne w Polsce powinny odbyć się w 2023 roku. Jednak rządząca większość jest chwiejna, często opiera się na raptem kilku posłach. Dlatego – zdaniem Szymona Hołowni – konstytucyjny termin kolejnej elekcji jest nie do dotrzymania. – Nie powiem, że jestem pewny, ale wszystko mi mówi, że wybory będą w 2022 roku. Mam nadzieję, że to będzie ten rok przełomu i zmiany. Bo Prawo i Sprawiedliwość gnije. A ta jego większość, to "bieda większość" pod każdym względem – wskazał lider Polski 2050.

Podkreślał, że z każdym kolejnym głosowaniem w Sejmie Jarosław Kaczyński będzie musiał "płacić coraz więcej" za utrzymywanie większości. – Oni nie rządzą, tylko próbują teraz zarządzać swoim trwaniem przy żłobie. Nie wiadomo, jak długo potrwa ta agonia. Najgorsza jest jednak świadomość, że im dłużej będą się rozpadać, tym nas to będzie więcej kosztować – ubolewał Hołownia.

Zdaniem gościa TOK FM dużą "rolę" w rozpadzie Zjednoczonej Prawicy może odegrać minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro. – On gra na swój solowy projekt i jeśli dojdzie do wniosku, że trzeba odejść, to tak zrobi i nie będzie się oglądał na Kaczyńskiego. Wie, że nie będzie rządził w następnej kadencji, dlatego będzie się budował na rzecz rządzenia w kolejnych wyborach – wskazał polityk.

Hołownia prognozował też, że czynniki spoza Zjednoczonej Prawicy będą miały bardzo duży wpływ na kruszenie się rządzącej większości. – Pieniądze unijne z KPO byłyby najlepszą tarczą antyinflacyjną. (…) Wiadomo, że ich nie będzie i Polacy to zauważą. Co więcej, czeka nas najpewniej potężna fala klęski covidowej. Wyobrażam sobie taki mechanizm, że Kaczyński w pewnym momencie – widząc, że zaczyna testować poziom poparcia 30 procent w sondażach, ale od dołu - wyjdzie z orędziem do narodu i powie: potrzebuję większości, musimy się ratować – mówił Hołownia.

DOSTĘP PREMIUM