Tusk o wzroście cen gazu: Odpowiedzią premiera Morawieckiego na dramat tysięcy ludzi jest próba heheszków w internecie

To nie jest kwestia, kto sobie błyskotliwiej dokuczy w podkaście czy na youtubie. Oczekiwałem, że premier bardzo wyraźnie powie, że ci ludzie, a to chodzi o naprawdę tysiące polskich rodzin, nie zapłacą po 1000 po 1500 zł rachunków za gaz za styczeń - podkreślił w sobotę lider PO Donald Tusk.
Zobacz wideo

Szef PO zamieścił w czwartek na Twitterze i Facebooku krótkie nagranie, w którym skrytykował podwyżki cen gazu i pytał polityków PiS: "Czy wyście powariowali?".  Morawiecki odpowiedział mu w nagraniu zamieszczonym w mediach społecznościowych, że "z zaskoczeniem" przyjmuje "nagłą troskę o losy zwykłych Polaków" szefa PO Donalda Tuska. Premier przygotował dla Tuska listy do b. kanclerz Niemiec Angeli Merkel, wiceszefa KE Fransa Timmermansa i włodarzy polskich miast i zachęcał szefa PO, aby wysłał je do "swoich przyjaciół". - Zachęcam do podpisu i życzę jeszcze większego zainteresowania sprawami Polski w nadchodzącym 2022 roku! - dodał.

"Pan premier Morawiecki nie zauważył istoty problemu"

Tusk był pytany jak odebrał tę odpowiedź premiera, w podkaście "Polityczna rozmowa noworoczna", zamieszczonym na Twitterze posłanki KO Kingi Gajewskiej. Tusk odparł: "Powiem szczerze to było dla mnie bardzo przykre zaskoczenie, że pozwolił sobie na nakręcenie zgrabnego podcastu czy filmiku z niezbyt mądrymi dowcipami, czyli z tymi listami, które podpisał moim imieniem i nazwiskiem. Ale OK, każdy ma takie poczucie humoru i taki sposób ekspresji jaki tam sobie wypracował". - Pan premier Morawiecki nie zauważył istoty problemu - dodał. - To nie jest kwestia, kto sobie błyskotliwiej dokuczy w podkaście czy na youtubie; problem jest bardzo konkretny - podkreślił Tusk.

- To jest problem, który wymaga jego interwencji, a nie jego mniej czy bardziej zauważalnej błyskotliwości w ripostach. To znaczy przez ich błędy, bo ja nie mówię już o samej podwyżce cen gazu, można dyskutować o źródłach tej podwyżki, ale mówię o tym fatalnym błędzie, który spowodował, że ci, którzy mieszkają w zasobach spółdzielczych, ci, dla których wspólnota mieszkaniowa czy spółdzielnia, czy TBS-y zamawiają gaz i mają te podwyżki o kilkaset procent, a nie o kilkadziesiąt procent - zaznaczył.

- I mój apel był bardzo prosty. Nie wymagam wysilonych dowcipasów jako formy wypowiedzi (...) Oczekiwałem, że premier bardzo wyraźnie powie, że ci ludzie, a to chodzi o naprawdę tysiące polskich rodzin, że ci ludzie nie zapłacą po 1000 po 1500 zł rachunków za gaz za styczeń. Więc szczerze powiedziawszy to, że odpowiedzią premiera Morawieckiego na dramat tysięcy ludzi jest próba takich heheszków w internecie, wydaje mi się bardzo niestosowne i bardzo niepokojące - dodał Tusk.

Według niego, wydaje się, że premier "ciągle nie wie, co tak naprawdę przygotował Polakom z tą ustawą gazową". Zapewnił, że PO ma gotowy projekt ustawy, który ma poprawić sytuację i wyraził nadzieję, że w poniedziałek znajdzie się on w Sejmie i być może także na biurku premiera.

DOSTĘP PREMIUM