"W przerwie między falami powinni zmienić ministra zdrowia". Arłukowicz ostrzega przed wirusowym tsunami

- Mamy ogromny poziom bezwzględnej liczby zgonów. Plasujemy się na drugim, trzecim, czwartym miejscu w świecie, co jest absolutnym tragicznym rekordem - mówił w TOK FM Bartosz Arłukowicz, były minister zdrowia, a obecnie europoseł KO.
Zobacz wideo

Jeszcze w środę rząd może ogłosić, co dalej z obostrzeniami w związku z pandemią koronawirusa. Tymczasem liczby dotyczące pandemii nadal są wysokie, szczególnie w kontekście zgonów. We wtorek poinformowano, że ponad 400 pacjentów z COVID-19 zmarło. W zeszłym tygodniu niemal każdego dnia słyszeliśmy o ponad 500 zgonach dziennie. Eksperci nie mają wątpliwości, że lada moment czeka nas kolejna fala zachorowań - związana z omikronem.

- Króciuteńki okres pomiędzy falami, on będzie bardzo krótki, powinien posłużyć do tego, żeby zmienić ministra zdrowia. I w miejsce ministra Niedzielskiego wystawić do walki kogoś, kto ma zdolność podejmowania jakichkolwiek decyzji. Jakichkolwiek. Nie oceniam ich nawet w kategoriach dobrych czy złych, tylko jakichkolwiek - mówił Bartosz Arłukowicz, który był gościem Mikołaja Lizuta w TOK FM.

Jego zdaniem, obecny minister zdrowia "pozbawiony jest mocy decyzyjnej, nie ma jakiejkolwiek władzy politycznej". - Stąd mamy tak ogromny poziom bezwzględnej liczby zgonów. Plasujemy się na drugim, trzecim czy czwartym miejscu w świecie, co jest absolutnym tragicznym rekordem - podkreślał. I od razu dodawał: "Ten minister nie jest w stanie poradzić się z kolejną falą pandemii, która będzie wirusowym tsunami".  

 Arłukowicz: To są ludzie, którzy zaniechali podejmowania decyzji 

Były minister zdrowia widzi co najmniej kilka błędów rządzących, które zostały popełnione w walce z koronawirusem. - U nas w Polsce nie ma paszportu covidowego, a Kurski [Jacek, prezes TVP - red.] organizuje sylwestra dla 30 tys. osób i wpuszcza w sposób świadomy osoby niezaszczepione. (…) To pokazuje, jak bardzo jesteśmy za Europą. Jak bardzo jesteśmy w tyle. Powiem to bardzo jasno: odpowiedzialność za takie liczby zgonów ponosi wprost minister Niedzielski, premier Morawiecki i Jarosław Kaczyński. To są ludzie, którzy zaniechali podejmowania decyzji - punktował Arłukowicz. 

Gość TOK FM - dopytywany przez Mikołaja Lizuta, jakie rządzący powinni podjąć decyzje - wymieniał: "Nie mamy w 100 proc. wyszczepionego personelu medycznego; nauczyciel nie ma prawa sprawdzić, które dziecko jest zaszczepione, a które nie, podobnie jak przedsiębiorca nie ma prawa sprawdzić, który pracownik jest zaszczepiony". - To są błędy, których odwrócić się już nie da. Skutki widzimy na polskich cmentarzach - podsumował. 

DOSTĘP PREMIUM