"Lex Czarnek" to nie wszystko. "Możemy się pożegnać z autonomią polskiej szkoły"

- Stawką w tej batalii jest autonomia szkoły, dyrektorów i nauczycieli - tak o projekcie zmian ustawy Prawo oświatowe mówiła w TOK FM Magdalena Kaszulanis, rzeczniczka Związku Nauczycielstwa Polskiego.
Zobacz wideo

W Sejmie odbyło się we wtorek posiedzenie połączonych komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Obrony Narodowej, podczas którego odbywa się pierwsze czytanie rządowego projektu nowelizacji ustawy Prawo oświatowe - popularnie określanego jako "lex Czarnek". Nie obyło się bez awantury.

Komisja obraduje w trybie hybrydowym. Politycy Prawa i Sprawiedliwości - pracujący zdalnie - mieli problemy z połączeniem. Przewodnicząca komisji Mirosława Stachowiak-Różecka (PiS) ogłosiła więc przerwę. Tłumaczyła, że nastąpiła awaria systemu. Zamieszanie trwało przez kilkadziesiąt minut. Opozycja przekonywała, że PiS celowo opóźnia posiedzenie, ponieważ nie ma większości. Ostatecznie, po ponad 30 minutach, udało się nawiązać połączenie i rozpocząć prace.

Lewica złożyła wniosek o odrzucenie projektu noweli, a KO wniosek o wysłuchanie publiczne. Obydwa wnioski zostały odrzucone.

Projekt "lex Czarnek" - zdaniem ZNP - jest do odrzucenia. Rząd proponuje, by to kuratorzy oświaty - a nie podmioty tworzące placówki oświatowe - decydowały o powołaniu lub odwołaniu dyrektora. - Jako koalicja Wolna Szkoła apelujemy do posłów i posłanek wszystkich ugrupowań, by zastanowili się i głosowali zgodnie ze swoim sumieniem, a nie partyjną linią. I apelujemy o odrzucenie tego projektu w całości, zagłosowanie przeciwko - mówiła w TOK FM rzeczniczka Związku Nauczycielstwa Polskiego Magdalena Kaszulanis.  

Zastrzegła jednak, że "razem z 'lex Czarnek' pojawił się drugi projekt dotyczący dyrektorów, który określa się jako 'lex Wójcik'". Zakłada on trzy lata więzienia dla dyrektorów działających na szkodę dziecka.

- Strach, obawę, lęk wśród dyrektorskiego grona obserwujemy od września - od czasu, kiedy pojawiły się pierwsze projekty. Jeżeli doszłoby dziś ze strony rządu i ministerstwa do delikatnego łagodzenia tego projektu, to nie zahamuje to już tego procesu. A stawką w tej batalii jest autonomia szkoły, dyrektorów i nauczycieli. Chodzi o to, czy będą mieli wpływ na to, co będzie się działo w szkole. Dziś jeszcze mają - mówiła Kaszulanis.

W połowie listopada Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustawy Prawo oświatowe. Przyjęto także projekt nowelizacji innych ustaw - wprowadzający odpowiedzialność karną dyrektorów za przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków dotyczących opieki nad dziećmi i młodzieżą.

W połowie grudnia na posiedzeniu sejmowych komisji: Edukacji, Nauki i Młodzieży i Obrony Narodowej miało się odbyć pierwsze czytanie rządowego projektu nowelizacji ustawy, ale na wniosek KO zawieszono posiedzenie komisji (PiS przegrało głosowanie w tej sprawie).

DOSTĘP PREMIUM