Podwyżki cen gazu. PiS zamierza interweniować. Sasin zapowiada nowy projekt

- Przygotowaliśmy projekt zakładający, że spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe będą objęte taryfami na gaz, a lokale użytkowe będą odrębnie zgłaszane. Myślę, że Sejm przyjmie zmiany w przyszłym tygodniu - poinformował we wtorek wieczorem Jacek Sasin, szef Ministerstwa Aktywów Państwowych.
Zobacz wideo

Jak oświadczył Jacek Sasin w TVP Info, rozwiązanie ma polegać na tym, że spółdzielnie i wspólnoty zostaną - co do zasady - uznane za zbiory lokali mieszkalnych i w związku z tym automatycznie zostaną objęte taryfami na gaz. - Obowiązek zgłaszania w celu wyłączenia spod taryfy będzie dotyczył lokali użytkowych, sklepów i tym podobne - wyjaśnił.

Jak ocenił wicepremier, rozwiązanie to powinno zostać przyjęte na następnym posiedzeniu Sejmu w przyszłym tygodniu. - Przepisy mają obowiązywać wstecznie, od 1 stycznia - dodał.

Od kilku dni z różnych miast w Polsce docierają sygnały o gigantycznych podwyżkach cen gazu, które dotykają także odbiorców indywidualnych. Chodzi m.in. o mieszkańców wspólnot mieszkaniowych, w których jest zbiorcza kotłownia. Przykład mieszkańca, który płaci obecnie za gaz miesięcznie 231 zł, od stycznia będzie musiał zapłacić 1500 zł podawała na jednej z konferencji prasowych wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska

Również szef PO Donald Tusk, w specjalnym spocie, krytykował rządzących za podwyżki rachunków za gaz. - Czy wyście powariowali? - pytał. 

- Z Radomia: ulica Marii Gajl 33 i tam mieszka samotna matka z dwójką dzieci w tym lokalu, 25 metrów kwadratowych. W styczniu ma zapłacić 350 zł, a płaciła 88 zł - to jest 400 procent podwyżki. Mamy adres samotnej pani emerytki, która mieszka w Wawrze, na ulicy Włókienniczej. Lokal na 54 metry kwadratowe. Płaciła w grudniu i tak dużo - 195 zł. A wiecie, ile w styczniu ma zapłacić? 1609 złotych. To jest podwyżka o 825 procent - wyliczał były premier.

KO złożyła swój projekt

Koalicja Obywatelska kilka dni temu złożyła swój projekt, który zakładał, że wszyscy indywidualni odbiorcy gazu będą mieli takie same taryfy. Sasin we wtorek ocenił ten projekt jako "bubel prawny". 

- Te propozycje to bubel prawny. Po pierwsze sprowadzają się do tego, że w ramach spółdzielni, czy wspólnot wszystkie lokale będą objęte taryfami. Co to oznacza - że nie tylko lokale mieszkalne, ale również te użytkowe będą płaciły dużo mniej niż to wynika z rynkowych cen gazu - powiedział szef MAP.

Rzecznik rządu Piotr Müller mówił kilka dni temu w Polsat News, że w przypadku bardzo wysokich podwyżek często mamy do czynienia ze złym wyborem stosowanej taryfy. - Czyli nie taryfa indywidualna, tylko biznesowa - wskazał. - W każdym przypadku, kiedy mamy do czynienia z końcowym klientem indywidualnym, stosujemy zabezpieczenie Urzędu Regulacji Energetyki - te podwyżki wtedy nie mogą być tak wysokie - przekonywał.

Jak podał Urząd Regulacji Energetyki 17 grudnia br., w wyniku zatwierdzonego przez prezesa URE wzrostu stawek taryfy na gaz największego sprzedawcy PGNiG OD, miesięczne rachunki gospodarstw domowych używających gazu do przygotowania posiłków wzrosną o ok. 9 zł netto miesięcznie. Urząd podał też, że od 1 stycznia 2022 r. łączny średni wzrost rachunku za prąd przeciętnego gospodarstwa domowego wyniesie ok. 24 proc., co oznacza wzrost o ok. 21 zł netto miesięcznie.

DOSTĘP PREMIUM