Ziobro przypiera Kaczyńskiego do ściany. "To może być rok, w którym szef PiS pozbędzie się go z rządu"

- Zbigniew Ziobro zaczął przypierać Jarosława Kaczyńskiego do ściany w kilku kwestiach i nadużył cierpliwości prezesa. Coraz częściej z Prawa i Sprawiedliwości słychać głosy, że to będzie rok, w którym Kaczyński pozbędzie się z rządu Ziobry i Solidarnej Polski - mówiła w TOK FM Dominika Długosz, dziennikarka "Newsweek Polska".
Zobacz wideo

Od dłuższego czasu słychać o tarciach w Zjednoczonej Prawicy, większość rządowa wisi na włosku. Komentatorki Poranka TOK FM zastanawiały się, kto dziś właściwie rządzi w tej koalicji - Jarosław Kaczyński czy Zbigniew Ziobro? Zdaniem Dominiki Długosz do końca nie wiadomo. - Ziobro oczywiście chce sprawiać wrażenie, że rządzi Zjednoczoną Prawicą, ale Kaczyński zdaje się być tym coraz bardziej zirytowany - oceniła.

Dodała, że prezes musiał podjąć kilka decyzji, które były podyktowane sprzeciwem Solidarnej Polski. - Zbigniew Ziobro zaczął przypierać Kaczyńskiego do ściany w kilku kwestiach i nadużył cierpliwości prezesa - powiedziała dziennikarka.

Wskazała, że Kaczyński uważa m.in., że to właśnie przez działania Ziobry nie dostaliśmy pieniędzy z KPO (Krajowego Planu Odbudowy). - Kaczyński myśli, że Ziobro pozwala sobie na zbyt wiele. Dlatego wstrzymuje zmiany w sądownictwie, które proponował minister sprawiedliwości. Jego zdaniem część z nich ma wzmocnić Ziobrę i nie jest tym, na co się umawiali - tłumaczyła. 

Jarosław Kaczyński pozbędzie się Zbigniewa Ziobry i Solidarnej Polski?

Według publicystyki "Newsweeka" decyzja o wyrzuceniu Ziobry z rządu jest coraz bliższa realizacji. - Coraz częściej z Prawa i Sprawiedliwości słychać, że to będzie rok, w którym Jarosław Kaczyński pozbędzie się Zbigniewa Ziobry i Solidarnej Polski - relacjonowała. Zwróciła także uwagę, że politycy Solidarnej Polski potrafią przyjść do stolika dziennikarskiego w sejmie i z pełnym oburzeniem mówić, że "Morawiecki ich okłamał". - Mam wrażenie, że te napięcia w Zjednoczonej Prawicy między Ziobro a Kaczyńskim zaczynają już być tak duże, jak były między Kaczyńskim a Gowinem - oceniła.

Zdaniem Bianki Mikołajewskiej z "OKO.press" o skali konfliktu świadczy to, że ta krytyka jest już wyrażana nie tylko w kuluarach. Zwróciła uwagę, że w ostatnim z wywiadów minister Ziobro wprost wytykał błędy w Polskim Ładzie. - Posłowie Solidarnej Polski już otwarcie negatywnie wypowiadają się o działaniach premiera Morawieckiego a także oczywiście podejmują liczne działania nieformalne i zakulisowe, które zmierzają do tego, żeby tę jego władzę osłabić - wskazała dziennikarka. 

Rząd mniejszościowy czy wcześniejsze wybory?

W ocenie komentatorki Jarosław Kaczyński zastanawia się nad możliwością ewentualnych przyspieszonych wyborów. Jak podkreśliła Mikołajewska, sam w jednym z ostatnich wywiadów przyznał, że nie jest w stanie zagwarantować, że wybory parlamentarne odbędą się w terminie ustawowym. 

Dominika Długosz dodała, że możliwy jest także rząd mniejszościowy. - Kaczyński cały czas rozpatruje, czy rząd mniejszościowy mógłby być narzędziem rządzenia w tej chwili. Od kilku polityków PiS słyszałam, że daliby radę - mówiła. Podkreśliła, że gdyby Ziobro wyszedł z rządu to i tak nie mógłby sobie pozwolić na głosowanie z opozycją.

Jej zdaniem Kaczyński chce jednak zupełnie zniszczyć Ziobrę. - Jego celem jest doprowadzenie Solidarnej Polski do tego, do czego doprowadził Porozumienie Jarosława Gowina. Jeśli Kaczyński zdecyduje się na wyrzucenie Ziobry z rządu to chce, żeby się już nie podniósł, wylądował na marginesie polityki. Ten plan się rodzi i będzie realizowany - mówiła Długosz.

Także według Bianki Mikołajewskiej to nie będzie pokojowe rozstanie. Zwróciła uwagę, że być może Ziobro nie jest na przegranej pozycji, bo ma czym szantażować polityków PiS. - Ja bym nie abstrahowała od tego, czym Zbigniew Ziobro zajmował się w ostatnich latach. Podlega mu prokuratura i ci prokuratorzy przez te 6 lat zgromadzili potężną wiedzę - zauważyła.

- To nie jest tak, że po prostu można mu powiedzieć: Zbyszku, niestety musimy się pożegnać i my sobie tu będziemy sami dalej rządzić i mamy nadzieję, że będziecie nas popierać. Myślę, że Kaczyński i Morawiecki są teraz trzymani w szachu - powiedziała komentatorka.

DOSTĘP PREMIUM