"Jarosław Kaczyński stracił słuch społeczny". Prof. Wigura o możliwym scenariuszu na wybory

Wybory mają odbyć się już w przyszłym roku. Czy PiS wygra po raz trzeci? Jak oceniła w TOK FM prof. Karolina Wigura, to, co obecnie obserwujemy "nie składa się na obraz rządu, który ma wygrać kolejne wybory". I duża w tym zasługa samego Jarosława Kaczyńskiego.
Zobacz wideo

Sondaże regularnie pokazują, że choć na PiS chce głosować największa grupa wyborców, to realne poparcie dla obozu władzy spada. Według najnowszego badania przeprowadzonego przez CBOS na Prawo i Sprawiedliwość chce głosować już tylko 29 proc.  Duży bałagan i niższe wypłaty oraz emerytury, jakie dla wielu osób przyniósł Polski Ład, nie poprawi raczej notowań obozu rządowego. A do wyborów został niewiele ponad rok.  Czy PiS może więc po raz trzeci wygrać?

- Jest takie magiczne pojęcie w polskiej debacie publicznej - to jest słuch społeczny. Jeżeliby użyć tego pojęcia, to można powiedzieć, że Jarosław Kaczyński ten słuch społeczny utracił gdzieś w okolicach pojawienia się pandemii koronawirusa - oceniła prof. Karolina Wigura.

Zdaniem socjolożki z Kultury Liberalnej i Uniwersytetu Warszawskiego, tezę można poprzeć wieloma przykładami.  - Różne ruchy, poczynając od 2020 roku, tzw. piątki dla zwierząt, praktycznie zakaz aborcji, teraz Polski Ład, który jest kompletnie niezrozumiały, połączone z rozczłonkowaniem tego obozu i skłóceniem wewnętrznym sprawiają, że to wszystko razem nie składa się na obraz rządu, który ma wygrać kolejne wybory - oceniła gościni TOK FM.

Ale nie można zapominać, że rządzący nie są bezbronni. Jak mówiła Wigura, swoją publikę mają media prawicowe. A do tego dochodzi telewizja publiczną, którą socjolożka określiła mianem "telewizji narodowej". - Wydaje mi się, że będziemy mieli do czynienia z taką maszynką propagandową, że ten wynik wyborów w 2023 wcale nie jest przesądzony do końca - przyznała.

Jak więc opozycja może odsunąć PiS od władzy? Gościni TOK FM uważa, że dobrym rozwiązaniem jest to, co sugeruje Donald Tusk, że wzmacniać trzeba centrum sceny politycznej, partie centroprawicowe. I tak odebrać głosy rządzącym. - W tym sensie ruch Tuska, że raczej nie z lewicą (do wyborów) jest dobrym pomysłem - oceniła prof. Karolina Wigura.

DOSTĘP PREMIUM