Tusk: Jestem prawie pewien, że w Sejmie powstanie komisja śledcza ws. Pegasusa

- Z satysfakcją stwierdzam, że w szeroko pojętym obozie rządzącym jest coraz więcej ludzi, którzy nie chcą chronić tyłków tym, którzy zaczęli się brzydko bawić narzędziami władzy typu Pegasus - powiedział w środę szef PO Donald Tusk. Dodał, że nie ma żadnego problemu z tym, żeby komisja śledcza zbadała także okres rządów PO i PSL.
Zobacz wideo

Na konferencji prasowej w Mińsku Mazowieckim Tusk był pytany o swoją wtorkową wypowiedź, że jest 90 procent szans na powołanie w Sejmie komisji śledczej ws. Pegasusa. - Tak naprawdę nie wyobrażam sobie, aby ktokolwiek w polskim Sejmie nie chciał ujawnienia prawdy - powiedział szef PO.

Dodał, że dotarły do niego oferty współpracy "ze strony posłanek i posłów, którzy wspierają na co dzień PiS". Nie chciał jednak mówić o nazwiskach.

- Z satysfakcją stwierdzam, że w szeroko pojętym obozie rządzącym jest coraz więcej ludzi, którzy nie chcą chronić tyłków tym, którzy zaczęli się brzydko bawić narzędziami władzy typu Pegasus. Dlatego wszystko mi w środku mówi, że ta większość, która dziś chroni PiS, w tej kwestii już nie będzie większością - podkreślił lider Platformy.

Jak zaznaczył, nie gra w totolotka, więc nie będzie uściślał, czy jest 85 czy 95 procent szans na powstanie komisji. - Wydaje się, że do końca tygodnia powinno być jasne, że powinna być większość w Sejmie na rzecz powołania takiej komisji śledczej - powiedział Tusk. - Jestem prawie pewien, że taka komisja powstanie - dodał.

O możliwości poparcia wniosku PO w sprawie komisji przez część posłów koalicji rządowej jako pierwszy informował już we wtorek portal TOK FM. Jak dowiedział się reporter TOK FM, może to być nawet kilkunastu członków klubu Prawa i Sprawiedliwości.

Zdaniem lidera PO gdyby PiS się szczególnie zmobilizował, żeby powołanie komisji zablokować, to "taka komisja nie będzie już potrzebna, bo wszystko będzie jasne".

Tusk przypomniał, że pojawił pomysł badania podsłuchów nie tylko ostatnio, ale w dłuższym okresie, także obejmującym rządy PO-PSL, za czym optował Paweł Kukiz. - O ile wiem, PSL uznało, że w ogóle lepiej od 2005 r., żeby objąć całość rządów PiS, a także PO i PSL - zaznaczył Tusk.

- Pomyślałem sobie, a czemu nie? Nie mam absolutnie żadnych powodów, żeby cokolwiek ukrywać. Chcą zbadać 8 lat naszych rządów, jeśli chodzi o podsłuchiwanie i używanie służb specjalnych, nie mam z tym żadnego problemu - zapewnił. - Nikt nie ma powodu, mówię o tych, którzy mają czyste sumienie, żeby zablokować powołanie takiej komisji śledczej - mówił Tusk.

Komisja śledcza ds. nielegalnego wykorzystania systemu Pegasus

W grudniu 2021 roku Tusk zapowiedział, że KO będzie wnosić o powołanie sejmowej komisji śledczej, która zbada wykorzystywanie systemu Pegasus przeciwko opozycji. Mówił wtedy o powołaniu analogicznej nadzwyczajnej komisji w Senacie, jeśli nie uda się utworzyć komisji w Sejmie. W styczniu klub KO złożył swój wniosek.

W ubiegłym tygodniu Paweł Kukiz poinformował PAP, że jego ugrupowanie ma gotowy wniosek w sprawie powołania komisji śledczej w sprawie podsłuchów w latach 2007-2021. Aby wnieść projekt uchwały o powołaniu komisji śledczej, należy zebrać podpisy co najmniej 46 posłów. Lider Kukiz'15 wysłał więc swój wniosek do wszystkich klubów i kół wraz z prośbą o poparcie inicjatywy. Poparcie wyraziły już koła Konfederacji, Porozumienie i Polskich Spraw. Potem zmodyfikowano wniosek, poszerzając go o lata 2005-07.

Komisja nadzwyczajna w tej sprawie, choć bez uprawnień śledczych, działa w Senacie.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM