Politycy Porozumienia sprawdzają telefony. "Po kontakt do Citizen Lab zgłaszają się do mnie ludzie z PiS. W tym z rządu"

- Zdecydowanie nie można powiedzieć, że polityków Porozumienia do pozostania w rządzie czy współpracy z PiS-em namawiano tylko prośbą. Oczywiście część z naszych polityków już sprawdziła swoje telefony w Citizen Lab - ujawnił na antenie TOK FM Jan Strzeżek, rzecznik koła parlamentarnego Porozumienie Jarosława Gowina. Dodał także, że po kontakt do kanadyjskich ekspertów zgłasza się do niego wielu działaczy PiS-u, także zasiadających w rządzie.
Zobacz wideo

Jak ustaliła "Gazeta Wyborcza", wśród inwigilowanych przy użyciu systemu Pegasus były nie tylko osoby związane z opozycją, ale też m.in. politycy PiS: Adam Hofman, były poseł Mariusz Antoni Kamiński oraz były minister skarbu w rządzie Beaty Szydło - Dawid Jackiewicz.

Jan Strzeżek, rzecznik koła parlamentarnego Porozumienia Jarosława Gowina, ujawnił w TOK FM, że posłowie tego ugrupowania także mają podejrzenia, że byli podsłuchiwani.

- Zdecydowanie nie można powiedzieć, że polityków Porozumienia do pozostania w rządzie czy współpracy z PiS-em namawiano tylko prośbą. Oczywiście część z naszych polityków już sprawdziła swoje telefony w Citizen Lab - powiedział Jan Strzeżek.

Rzecznik Porozumienia zapowiedział także, że oddany do zbadania zostanie telefon Jarosława Gowina. - Nie ma co ukrywać, że dochodziły do nas różne sygnały, które ewidentnie nakazują sprawdzenie jego telefonu - wskazał. Mówił, że te alarmujące informacje dotyczą próby niszczenia Porozumienia - w momencie wolty Adama Bielana w lutym 2021 roku, czy gdy pod koniec poszczególni połowie łamali się w ciągu kilku godzin. - Kuluary mówią o tym, jakie były kulisy przeciągania poszczególnych posłów do PiS-u. Ewidentnie sprawy wymagają sprawdzenia - alarmował.

Gość "Wywiadu Politycznego" podkreślił, że swoje telefony chcą zbadać nie tylko posłowie Porozumienia. - Bardzo duża liczba polityków PiS-u zgłasza się do mnie z prośbą o udzielenie kontaktu do Citizen Lab-u, bo bardzo chcieliby sprawdzić swoje telefony. Wśród nich są także osoby, które zasiadają w rządzie - ujawnił Jan Strzeżek.

Polityk wyraził nadzieję, że Sejm powoła sejmową komisję śledczą do spraw Pegasusa. Zadeklarował, że posłowie Porozumienia poprą ją w głosowaniu. W jego ocenie największą szansę na uzyskanie większości ma projekt Pawła Kukiza, zakładając, że jego posłowie są wobec niego lojalni i zagłosują za. - Sprawę trzeba wyjaśnić. Od początku mówimy, że podsłuchiwanie polityków opozycji tylko dlatego, że są politykami opozycji, jest skrajną patologią - podsumował Jan Strzeżek. Wyraził także nadzieję, że w komisji zasiądą też członkowie kół parlamentarnych.

Inwigilowanie opozycji Pegasusem. Czy powstanie sejmowa komisja śledcza?

Eksperci z kanadyjskiego Citizen Lab ujawnili, że przy pomocy Pegasusa włamano się do telefonów prok. Ewy Wrzosek, mec. Romana Giertycha i Krzysztofa Brejzy, gdy polityk KO był szefem sztabu wyborczego.

W grudniu 2021 roku Donald Tusk zapowiedział, że KO będzie wnosić o powołanie sejmowej komisji śledczej, która zbada wykorzystywanie systemu Pegasus przeciwko opozycji. W styczniu klub KO złożył swój wniosek.

W ubiegłym tygodniu Paweł Kukiz poinformował, że jego ugrupowanie ma gotowy wniosek w sprawie powołania komisji śledczej w sprawie podsłuchów w latach 2007-2021. Aby wnieść projekt uchwały o powołaniu komisji śledczej, należy zebrać podpisy co najmniej 46 posłów. Lider Kukiz'15 wysłał więc swój wniosek do wszystkich klubów i kół wraz z prośbą o poparcie inicjatywy. Potem zmodyfikowano wniosek, poszerzając go o lata 2005-07.

Dziś wieczorem "Gazeta Wyborcza" w artykule Dominiki Wielowieyskiej informowała, że Platforma Obywatelska zawarła porozumienie z Pawłem Kukizem. Zgodnie z nim komisja miałaby badać również okres pierwszych rządów PiS, a więc od 2005 roku - aż do dziś. 

Komisja nadzwyczajna w tej sprawie, choć bez uprawnień śledczych, działa już w Senacie.

DOSTĘP PREMIUM