Ewa Wrzosek przed senacką komisją ds. Pegasusa. "Ziobro instrumentalnie wykorzystuje prokuraturę w celach politycznych"

W czwartek po raz kolejny zebrała się senacka komisja ds. Pegasusa. Tym razem pojawiła się na niej prokurator Ewa Wrzosek, której telefon został zhakowany w 2020 r.
Zobacz wideo

Prokurator Ewa Wrzosek z Prokuratury Rejonowej Warszawa Mokotów udzielała w czwartek informacji senackiej komisji nadzwyczajnej, która bada przypadki nielegalnej inwigilacji przy użyciu izraelskiego systemu Pegasus. Według ekspertów kanadyjskiej grupy Citizen Lab, Wrzosek miała być jedną z osób inwigilowanych tym systemem.

Prok. Wrzosek odpowiadając na pytania komisji podpierała się prezentacją multimedialną. Jak mówiła, informację o ewentualnych cyberatakach na swój telefon otrzymała w nocy z 23 na 24 listopada ub.r. od firmy Apple. Relacjonowała, że opublikowała następnie tę informacje w mediach społecznościowych jako ostrzeżenie dla innych. Po publikacji postu skontaktował się z nią ekspert z Citizen Lab oferując możliwość zdalnego zbadania jej telefonu. Według Wrzosek, kanadyjski ośrodek ostatecznie zbadał jej urządzenie. Z przeprowadzonych analiz ośrodka wynika, że jej telefon był sześciokrotnie atakowany przy użyciu Pegasusa od czerwca do września 2021 r.

Zdaniem prok. Wrzosek, używanie Pegasusa jest niezgodne z polskim prawem. - W moim najgłębszym przekonaniu używanie tego rodzaju systemu nie jest zgodne z polskim porządkiem prawnym. Wszelkiego rodzaju tłumaczenia i przekazy ze strony szefów służb są nieprawdziwe, że stosowanie tego rodzaju masywnego narzędzia ma podstawę prawną, gdyż dysponują one stosownymi zgodami sądu na tego rodzaju działania - powiedziała.

Podkreśliła, że dobrze pamięta chwilę, w której eksperci Citizen Lab poinformowali ją o inwigilacji jej telefonu. - Po tej rozmowie uzyskałam pewność, i jest to uczucie którego nie życzę najgorszemu wrogowi, że każdy nawet najbardziej intymny aspekt mojego życia, każda osoba, z którą się kontaktowałam i miejsce, w którym byłam, było inwigilowane przy użyciu Pegasusa - powiedziała Wrzosek.

Prokurator pytana, dlaczego zaatakowano ją Pegasusem odparła, że trudno jej znaleźć uzasadnienie do użycia wobec niej tego systemu. - Na przestrzeni ostatniego czasu bardzo staram się zracjonalizować tę sytuację i znaleźć powód tego rodzaju działań podjętych wobec mojej osoby. Jeżeli znalazłabym tego rodzaju 'uzasadnienie', bo nie jest to uzasadnienie faktyczne ani prawne, to jedynie właśnie sytuacja, która dotyczyła wszczęcia śledztwa niewygodnego dla aktualnie rządzących i moja aktywność w stowarzyszeniu Lex Super Omnia mogły stanowić tego rodzaju inspirację do podjęcia nielegalnych działań wobec mojej osoby - dodała.

Oglądaj relację z posiedzenia komisji:

Wczoraj przed senacką komisją ds. Pegasusa zeznawał mecenas Roman Giertych. Adwokat przedstawił komisji raport nt. inwigilacji jego telefonu, który przygotowała grupa naukowców z Citizen Lab. 

Afera Pegasusa 


Według amerykańskiej agencji prasowej Associated Press, powołującej się na ustalenia działającej przy Uniwersytecie w Toronto grupy Citizen Lab, za pomocą oprogramowania Pegasus inwigilowana była prokurator Ewa Wrzosek, adwokat Roman Giertych i senator Krzysztof Brejza. Według Citizen Lab, do telefonu prof. Wrzosek włamano się w 2020 r.

Prokurator Wrzosek złożyła zawiadomienie o "domniemanym cyberataku na jej telefon komórkowy", Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmówiła wszczęcia postępowania w sprawie. 

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM