Morawiecki: Żaden sędzia z Luksemburga, żaden brukselski urzędnik nie może nam dyktować, jak mamy się rządzić u siebie

Polska będzie się odwoływać od kar, które zostały nałożone na nasz kraj m.in. w związku z niezaprzestaniem wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów - wynika z czwartkowej wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego.
Zobacz wideo

20 września 2021 r. TSUE nałożył na Polskę karę 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środka tymczasowego i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów.

- Unia Europejska, Komisja Europejska, a w tym konkretnym wypadku jedna pani sędzia, bez możliwości procesu odwoławczego, bez możliwości apelacji od tego bardzo niewłaściwego wyroku, podjęła decyzję o wysokich karach. Uważam że - niezależnie od tego, jakie są zapisy w regulaminie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości - my z całą pewnością będziemy odwoływać się od tego i apelować nie tylko do zdrowego rozsądku - powiedział szef rządu.

Dodał, że w tej sprawie będzie rozmawiał z premierami państw europejskich.

- Zadam im proste pytanie. Drogi kolego z tego czy innego kraju, czy gdyby tobie jedna sędzia Trybunału Sprawiedliwości kazała zamknąć kopalnię i elektrownię, które służą kilku milionom mieszkańców, albo dają 5 proc. systemu energetycznego, elektroenergetycznego twojego kraju, czy zgodziłbyś się z taką decyzją? Czy zgodziłbyś się zaryzykować zdrowie, pracę i życie mieszkańców? - mówił premier.

Przypomniał, że są politycy opozycji, którzy od razu zgodzili się z tym, że trzeba zamknąć elektrownię i trzeba się podporządkować. - My się nie podporządkowaliśmy i (...) wykorzystamy wszelkie możliwe ścieżki, działania prawne i polityczne, aby od tak (…) nieadekwatnego, niewłaściwego wyroku, jaki zapadł, w skuteczny sposób się odwołać - podkreślił.

- Żaden sędzia z Luksemburga, żaden brukselski urzędnik nie może nam dyktować warunków tego, jak mamy się rządzić u siebie w domu, jak mamy się rządzić w Polsce - mówił polski premier.

Morawiecki poinformował, że zgodnie z obietnicą premiera Czech w czwartek, bądź najpóźniej w piątek, skarga złożona przez Republikę Czeską zostanie wycofana. - A więc wszelkie kary stają się bezprzedmiotowe. Czyli od dzisiaj, bądź od jutra w ogóle ten problem nie istnieje - powiedział premier.

Zgodnie z zawartym w czwartek porozumieniem Polska zapłaci Czechom 45 milionów euro rekompensat. Nadzór ze strony Unii nad umową ma trwać 5 lat.

DOSTĘP PREMIUM