"Nikt, tak jak on, nie wysłucha drugiego człowieka". Lewicka o "Wicemariuszu" i jego skłonnościach

W najnowszym wideo TOKStories Karolina Lewicka opowiada o tym, dlaczego obóz Zjednoczonej Prawicy tak upodobał sobie podsłuchiwanie i szukanie różnych haków. Wskazuje, że PiS wykazywał takie skłonności już w 2005 roku, gdy pierwszy raz doszedł do władzy. - Aż wreszcie przed politykami PiS otworzyło się szerokie okno możliwości - izraelski system Pegasus - wskazuje Lewicka.

Karolina Lewicka przypomina w TOKStories, że jak w przeszłości politycy Prawa i Sprawiedliwości - a w szczególności Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik - podchodzili do kwestii podsłuchów. Teraz ten temat powrócił przy okazji Pegasusa. Politycy Prawa i Sprawiedliwości przez długi czas zaprzeczeli, że polskie służby wykorzystywały to narzędzie. Także, gdy pojawiły się pierwsze informacje z Toronto, traktowali je z lekceważeniem i wykpiwali. - Minister Ziobro mówił o "koniu ze skrzydłami" a wiceminister Woś wspominał starą konsolę do gier z lat 90 - relacjonowała. - Szybko jednak narracja zmieniła się z: "nie mamy Pegasusa" do "bardzo dobrze, że mamy Pegasusa, ponieważ przestępcy nie mogą spać spokojnie" - dodała.

Eksperci Citizen Lab już potwierdzili użycie Pegasusa w stosunku do: Krzysztofa Brejzy, Romana Giertycha, prokurator Ewy Wrzosek, Michała Kołodziejczaka oraz Tomasza Szwejgierta. Tymczasem afera dopiero się rozkręca. - Sprawdzanie telefonów w Toronto dopiero się zaczęło - mówi Karolina Lewicka.

Zobacz wideo

DOSTĘP PREMIUM