Jaka przyszłość czeka rządzących? "Będą gnić". Pojawia się pytanie, czy "PiS nie zostanie zombie"

Polski Ład, drożyzna, Pegasus, pandemia, spadające poparcie to ledwie część problemów rządu. Do tego dochodzi coraz trudniejsza sytuacja w Sejmie, gdzie PiS nie może liczyć nawet na swoich posłów. - Będą gnili czy się rozpadną? - pytał Jacek Żakowski w Poranku Radia TOK FM.
Zobacz wideo

Najnowszy sondaż IBRiS-u dla "Rzeczpospolitej" daje Prawu i Sprawiedliwości 31,1 proc.,  Koalicji Obywatelskiej - 26,7 proc. Jak wynika z symulacji przeprowadzonej przez dra Jarosława Flisa, nawet gdyby udało się partii Jarosława Kaczyńskiego zawiązać koalicję z Konfederacją, to wciąż zapewnia to prawicowej koalicji tylko 211 szabel w Sejmie.

We wzroście poparcia dla rządzących nie pomoże chaos związany z Polskim Ładem czy drożyzna w sklepach. Jak mówiła w TOK FM dr Anna Materska-Sosnowska, w przypadku rządu Mateusza Morawickiego "skala błędów może przytłoczyć".

- Od dawna mam poczucie, że mózg całej operacji, czyli Jarosław Kaczyński, który nad tym panował, bo premier był bardziej rzecznikiem rządu niż twórcą, że to się rozsypuje. Ostatnie głosowanie w Sejmie pokazało, że ta silna pozycja Kaczyńskiego odchodzi - mówiła politolożka z UW, przypominając ubiegłotygodniowe głosowanie ws. "lex Kaczyński".

- Będą gnili czy się rozpadną? - zapytał Jacek Żakowski.

- Uważam, że będą gnili - odpowiedziała Materska-Sosnowska, podkreślając, że skala sprzeciwu w klubie PiS wobec "lex Kaczyński" nie musi oznaczać, że koalicja się rozpadnie. - Jeżeli będą głosowania, które mogłyby przyspieszyć wybory, to będzie absolutna solidarność - oceniła.

Także Ewa Siedlecka uważa, że koalicję rządową czeka "gnicie". - Zwróciłabym uwagę, że jedną z najważniejszych rzeczy, spajającą Zjednoczoną Prawicę, była wiara w sprawstwo Jarosława Kaczyńskiego. To była cała legenda, jak Kaczyński  jest demiurgiem dziejów Polski, jak wszystko o wszystkich wie, jak ich rozgrywa. Teraz to przestaje tak wyglądać - mówiła dziennikarka "Polityki". - Ale jest pytanie, czy PiS nie zostanie zombie funkcjonującym w polityce. Przyjdą wybory i jest pytanie, ile osób z twardego elektoratu zechce nie zagłosować na PiS. Przy takich aferach to, że oni nadal mają 30 proc. jest imponujące - przyznała Siedlecka.

Szturm propagandowy

Szanse opozycji w perspektywie starcia z PiS wydają się rosnąć, to przynajmniej pokazują sondaże. Ale rządzący dobrze wiedzą, jak walczyć o wyborców.

- Jeżeli widzę bardzo dużo billboardów Orlenu, że znowu zmniejszają cenę benzyny, widzę kłamliwe billboardy firm energetycznych, że 60 proc. cen energii to jest UE, co jest nieprawdą, to to może mieć skutki (dla obozu władzy) - oceniła dr Materska-Sosnowska. Jak dodała, trzeba wziąć pod uwagę skalę dysproporcji między obozem władzy i resztą politycznych graczy.

- Zastanawiam się, jakie będą rzucone środki - niewspółmierne do jakiejkolwiek innej partii - na wybory. Tutaj widzę zagrożenia - stwierdziła politolożka z Uniwersytetu Warszawskiego i Fundacji Batorego.

DOSTĘP PREMIUM