Afera mailowa. Premier: Na pewno macie dobre kontakty z hierarchami. Dworczyk obiecuje rozmowy z biskupami

Wyciekł kolejny mail, który ma pochodzić ze skrzynki szefa KPRM Michała Dworczyka. Wynika z niego, że Mateusz Morawieciecki miał prosić współpracowników o "obdzwonienie" hierarchów kościelnych, by "rzucić siły fizyczne" do pomocy w Domach Pomocy Społecznej, w czasie pierwszej fali pandemii.

Poufnarozmowa.com opublikowała kolejny mail, który ma pochodzić ze skrzynki Michała Dworczyka. Korespondencja dotyczy początku pandemii i sytuacji w DPS-ach. Opublikowany zrzut ekranu pochodzi z 19 kwietnia 2020 roku. Z publikacji wynika, że premier Mateusz Morawiecki miał prosić swoich współpracowników o "obdzwonienie" hierarchów kościelnych, by "rzucić siły fizyczne" do pomocy w Domach Pomocy Społecznej w czasie pandemii koronawirusa.  "To PR-owo dla Kościoła byłoby wielkim plusem" - miał napisać szef rządu.

"Drodzy, macie na pewno dobre kontakty z hierarchami kościoła... Moje wrażenie jest takie, że przegapili tę sytuację z pomocą w obszarze chorych i w ogóle z koronawirusem... Mogę jeszcze wykorzystać trudną sytuację DPS-ów i 'rzucić' tam siły fizyczne w postaci zespołów pracowników fizycznych (kleryków, młodych księży, braci zakonnych itp.) - mogą takie kilkuosobowe zespoły przeszkolić 1-2 dniowo i wysłać do pomocy. (...) To powinna być GŁOŚNA I SZEROKO ZAKROJONA AKCJA - SPOŁECZEŃSTWO BEDZIE IM WDZIĘCZNE!" - czytamy w publikacji.

Z maila wynika, że premier miał ocenić, iż "to PR-owo dla Kościoła byłoby wielkim plusem". Miał też prosić współpracowników o deklaracje, kogo mogą w tej sprawie "obdzwonić".

Z publikacji portalu poufnarozmowa.com wynika, że szef KPRM Michał Dworczyk miał zadeklarować, że zadzwoni do biskupów Artura Mizińskiego, Stanisława Gądeckiego, Józefa Kupnego oraz Marka Mendyka. Wśród deklaracji złożonych przez adresatów maila Morawieckiego były też obietnice zadzwonienia m.in. do arcybiskupów Marka Jędraszewskiego, Wiktora Skworca, kardynała Kazimierza Nycza oraz do rzecznika polskiego episkopatu.

Choć od przyznania się Michała Dworczyka do tego, że hakerzy przejęli zawartość skrzynek mailowych jego i jego żony minęły miesiące, rząd cały czas unika konkretnych odpowiedzi na pytania dotyczące afery mailowej. Przedstawiciele władz powtarzają, że mieliśmy do czynienia z "atakiem cybernetycznym", którego dokonano ze Wschodu.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM