Pegasus zagraża "systemowi bezpieczeństwa państwa". "Ślizgamy się po granicy prawa i praworządności"

Senacka komisja nadzwyczajna ds. inwigilacji wysłuchała byłego szefa CBA, Pawła Wojtunika. - O Pegasusie można mówić jak o pełnowymiarowej inwigilacji, czyli praktyce, która została wyeliminowana z działań polskich służb po transformacji 1989 roku - komentowała w TOK FM dr Paulina Piasecka, dyrektorka Centrum Badań nad terroryzmem Collegium Civitas.
Zobacz wideo

Paweł Wojtunik kierował Centralnym Biurem Antykorupcyjnym w latach 2009-2015. Przez członków senackiej komisji nadzwyczajnej pytany był m.in. o ocenę procedury zakupu Pegasusa. Zdaniem Wojtunika tego typu inwestycja to "zaprzeczenie niezależności". Jak stwierdził były szef CBA, izraelski system nie został kupiony przez polskie służby w celu podniesienia poziomu bezpieczeństwa Polski. Był za to szeroko stosowany przez służby, a do informacji z kontroli operacyjnej mogli mieć dostęp dyspozycyjni wobec władzy dziennikarze.

Zdaniem doktor Pauliny Piaseckiej informacje, jakie usłyszeliśmy dziś w Senacie, były "absolutnie przerażające". - Trzeba zwrócić uwagę, że nie chodzi tylko o dyspozycyjność polityczną dziennikarzy, o wykorzystywanie mechanizmu bezpieczeństwa państwa do tego, by realizować interesy polityczne. Ale chodzi też o zagrażanie dla samego systemu bezpieczeństwa państwa, praworządności i prawom obywatelskim - mówiła w TOK FM dyrektorka Centrum Badań nad terroryzmem Collegium Civitas.

Ekspertka podkreśliła, że problemów związanych z samego stosowanie Pegasusa przez polskie służby, jest jednak znacznie więcej. - Poczynając od tego, że brak jest postaw prawnych do stosowania tak ofensywnej technologii przez kwestie tego co, mnie osobiście bardzo uderzyło podczas obrad komisji, że o Pegasusie można mówić jak o pełnowymiarowej inwigilacji, czyli praktyce, która została wyeliminowana z działań polskich służb po transformacji 1989 roku - zauważyła.

Jak oceniła, to "przerażająca konstatacja". - Historia zatoczyła aż tak olbrzymie koło - mówiła rozmówczyni Mikołaja Lizuta.

Pegasusem w opozycje. "Brakuje słów"

Dr Piasecka przyznała, że po wysłuchaniu tego, co przed senacką komisją mówił Paweł Wojtunik, zaczyna brakować słów, by opisać działania służb. - Jest takie powiedzenie, że ludziom przyzwoitym brakuje słów na opisanie takich działań - przypomniała.

Gościni TOK FM uważa, że "ślizgamy się po granicy prawa i praworządności". A w konsekwencji także "doprowadzamy do osłabienia pozycji międzynarodowej Polski". Tym bardziej, że "materiały znajdują się na niekontrolowanych przez nasze służby serwerach i mogą nimi dysponować np. służby wywiadowcze innych państw". - To jest działanie, które graniczy z narażeniem bezpieczeństwa państwa i zagrożeniem możliwości realizacji jego racji stanu - podsumowała dyrektorka Centrum Badań nad terroryzmem Collegium Civitas.

DOSTĘP PREMIUM