Morawiecki atakuje Tuska. "Stał i stoi na czele partii Nord Stream 2"

- Europejska Partia Ludowa, której częścią jest Platforma Obywatelska, to był główny promotor Nord Stream 2. A więc ta partia stworzyła monopol gazowy dla Władimira Putina, to oni de facto, czyli EPL z Tuskiem na czele, doprowadziła do powstania NS2, a więc głównego narzędzia, które służy Rosjanom do ataku na Ukrainę - mówił Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej. Szef EPL jednak budowę gazociągu wielokrotnie krytykował.
Zobacz wideo

Podczas środowej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki ocenił, że przedstawiony przedwczoraj, pierwszy pakiet sankcji obejmujący dwie separatystyczne republiki ukraińskie był bardzo łagodny. - Pamiętamy, co stało się po ataku Rosji na Ukrainę w 2014 roku. Wtedy pakiet tych sankcji był tak łagodny, że Rosja nic sobie z nich nie robiła (...). Zresztą warto przypomnieć, że przewodniczącym Rady Europejskiej wkrótce po inwazji na Krym w 2014 roku był pan Donald Tusk. I warto zapytać, czy zrobił coś, żeby te sankcje rzeczywiście były dolegliwe. No oczywiście nic wtedy nie zrobił - krytykował szef rządu. 

Dalej premier dowodził, że dzięki dyplomatycznej akcji Polski - rozmowom jego oraz prezydenta Andrzeja Dudy z europejskimi partnerami - obecne propozycje sankcji są dalej idące. 

"Pan Tusk stoi i stał na czele partii Nord Stream 2"

Dodał, że ma nadzieję iż jego apel do przewodniczącego Charlesa Michela o zwołanie Rady Europejskiej zostanie wysłuchany. - W każdym razie uświadomiłem przewodniczącemu jak konieczne jest to, abyśmy w pilny sposób przedyskutowali ryzyka, sankcje kwestie Nord Stream 2 - stwierdził oraz dodał: - Bo trzeba też powiedzieć, że pan Tusk stał i stoi na czele partii Nord Stream 2. Europejska Partia Ludowa doprowadziła do powstania Nord Stream 2. I niestety nic nie zrobił z tym Donald Tusk, żeby zapobiec jego otwieraniu. I dopiero wielka presja ze strony amerykańskiej, ale także ze strony polskiej i państw bałtyckich powoduje, że dzisiaj Europa mówi po polsku w odniesieniu do Nord Stream 2, w odniesieniu do pakietu sankcji - stwierdził Mateusz Morawiecki. 

Szef rządu dowodził dalej, dlaczego to Donald Tusk miałby być winny powstaniu gazociągu. - Ponieważ Europejska Partia Ludowa, której częścią jest Platforma Obywatelska, to był główny promotor Nord Stream 2. A więc ta partia stworzyła monopol gazowy dla Władimira Putina, to oni de facto, czyli EPL z Tuskiem na czele, doprowadziła do powstania NS2, a więc głównego narzędzia, które służy Rosjanom do ataku na Ukrainę - mówił szef rządu oraz wzywał Donalda Tuska do dymisji. - Panie Donaldzie, natychmiast zrezygnować z przewodniczenia EPL. Natychmiast! - mówił. 

Morawiecki zwracał uwagę, że dotychczas system gazociągów, którymi z Rosji do Europy płynął gaz, przebiegał przez Ukrainę. Nord Stream 2 Ukrainę omija. - Odcinając to, Rosja może zaatakować Ukrainę. Jeżeli nie ma alternatywnego źródła dostaw, to Rosja jest też zależna od tych dostaw, ponieważ z tego czerpie swoje dochody - powiedział.

Oświadczył także, że "Nord Stream 1 i Nord Stream 2 to są projekty EPL, to są projekty Niemiec rządzonych przez EPL, a na czele EPL stoi Donald Tusk".

Warto w tym miejscu jednak przypomnieć, że Tusk wielokrotnie krytykował powstanie gazociągu Nord Stream 2.

W czerwcu 2017 r. w ujawnionym przez "Financial Times" liście do ówczesnego przewodniczącego Komisji Europejskiej Jeana-Claude'a Junckera Tusk, pełniący wówczas funkcję przewodniczącego Rady Europejskiej, napisał: "Budowa Nord Stream 2 pozwoli Rosjanom na zamknięcie szlaku tranzytowego przez Ukrainę, a agresja na ten kraj się nie skończyła. (...) Uzależni nas bardziej od rosyjskich dostaw i skupi tranzyt gazu wzdłuż istniejącej trasy. Ponadto umocni pozycję Gazpromu jako dominującego dostawcy gazu do UE".

We wrześniu 2021 r. w TVN24 Tusk mówił, że decyzja o Nord Stream 2 to "błąd z kategorii niewybaczalnych, błąd wynikający z egoistycznie rozumianych niemieckich interesów". Zaznaczył, że takie działanie Niemiec szkodzi Unii Europejskiej jako całości, a nie tylko Polsce.

Budowa gazociągu, który biegnie z Rosji do Niemiec na dnie Morza Bałtyckiego z ominięciem Ukrainy i Polski, została zakończona we wrześniu 2021 r. Nord Stream 2 musi jednak jeszcze zostać zatwierdzony do użytkowania przez organy regulacyjne Niemiec i UE. We wtorek kanclerz Niemiec Olaf Scholz podjął decyzję o wstrzymaniu do odwołania procesu zatwierdzania gazociągu Nord Stream 2.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM