Trybunał Przyłębskiej "zacementował" sędziów z neo-KRS w SN. "Zbliżamy się ku systemowi Rosji Radzieckiej"

Trybunał Konstytucyjny orzekł w środę, że wyłączenie sędziego z powodu podniesienia okoliczności dotyczących jego powołania jest niezgodne z ustawą zasadniczą. - Wyrok jest formą pójścia w zaparte, sprzyja bezkarności obecnie sprawujących władzę. I na pewno nie jest wyrokiem zgodnym z konstytucją - mówiła w TOK FM dr Bogna Baczyńska z Uniwersytetu Szczecińskiego.
Zobacz wideo

Przepisy, które dopuszczają wnioski o wyłączenie sędziego z uwagi na wątpliwości do procedury jego powołania przez prezydenta na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, są niezgodne z konstytucją - orzekł w środę Trybunał Konstytucyjny. W ten sposób TK rozstrzygnął trzy pytania prawne skierowane jeszcze w 2019 r. przez Izbę Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego. Jak zauważył Mikołaj Lizut, prowadzący "A Teraz Na Poważnie" w TOK FM w praktyce TK Julii Przełębskiej "zacementował sędziów z upolitycznionej, neo-KRS w Sądzie Najwyższym".

Zdaniem dr Bogny Baczyńskiej z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego, wyrok TK to kolejny "bardzo zły wyrok", który tylko "pogłębia chaos w polskim systemie sądownictwa". - Sposób powoływania sędziów zbliża nas ku systemowi Rosji Radzieckiej, gdzie przypomnę, sędzia nie musiał być prawnikiem. Musiał się za to legitymować odpowiednio komunistycznym podejściem do rzeczy - mówiła w TOK FM. - W tej chwili można powoływać osoby, które nie powinny być sędziami Sądu Najwyższego lub w ogóle nie powinny być sędziami. A ich kwalifikacje to ich podległość polityczna - dodała. 

Stąd, jak podkreśliła ekspertka Uniwersytetu Szczecińskiego, "wyrok jest też formą pójścia w zaparte, sprzyja bezkarności obecnie sprawujących władzę. I na pewno nie jest wyrokiem zgodnym z konstytucją". 

- W nowy system wbudowana jest przede wszystkim ich bezkarności, możliwości łamania konstytucji bez konsekwencji, wydawania tak absurdalnych decyzji i tworzenia tak absurdalnych ustaw, że mimo, iż trwa to już kilka lat, to każdemu prawnikowi zapiera dech przy nowym elemencie - podkreśliła. 

"Musiałaby przyjść prawdziwa reforma"

Sprzeciw gościni TOK FM budzi też inny aspekt wyroku - "gdzie de facto stwierdzono, że uchwały SN w tym trzech zgromadzonych izb, nie mogą być zasadami prawnymi". - To jest podważenie fundamentu naszego systemu prawnego. Sądy i sędziowie nie mogą stosować się do tego pseudowyroku, dlatego że w ten sposób naruszą konstytucję. A sędziowie sądów powszechnych podlegają konstytucji i ustawom -podkreśliła.

Zastrzegła przy tym, że "to z nazwy już tylko sąd konstytucyjny". - Wszyscy znamy jego określenie jako trybunału kulinarnego - dodała.

- Co musieliby zrobić rządzący, by polski system sądownictwa naprawić? - dopytywał prowadzący Mikołaj Lizut. 

- Tutaj musiałaby przyjść prawdziwa reforma. Na pewno KRS w obecnym składzie nie może istnieć, trzeba byłoby zmienić ustawę o KRS na ustawę zgodna z konstytucją, trzeba by zmienić ustawę dotyczącą SN, cały szereg ustaw, które demolują polskie sądownictwo - skwitowała dr Bogna Baczyńska. 

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM