Atak Rosji na Ukrainę. Stan wyjątkowy w Polsce? Witek nie odpowiada wprost

Czy w Polsce wprowadzony zostanie stan wyjątkowy? Takie decyzje podjęły już władze Litwy i Mołdawii. O krokach polskiego rządu ma mówić o godzinei 14 premier Matusz Morawiecki. Wcześniej odbyła się narada w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego.
Zobacz wideo

Nad ranem Władimir Putin wydał rozkaz ataku na Ukrainę, który określił jako rozpoczęcie "operacji militarnej". Rosyjskie wojska przekroczyły granice Ukrainy w wielu miejscach, w wielu miastach słychać było eksplozje. Przed nalotami ostrzegało wycie syren. 

Na godz. 14 zaplanowano wystąpienie w Sejmie premiera Mateusza Morawieckiego; kluby i koła będą mogły wypowiedzieć się ws. rosyjskiej agresji na Ukrainę.

- Sejm pracuje, ale będziemy pracować w stanie nadzwyczajnym. Wszyscy posłowie wiedzą o tym, że nie ma żadnych wyjazdów, gdyby była pilna potrzeba, żeby się spotkać. Czekamy na ustawę o obronie ojczyzny, gotowi jesteśmy do pracy w każdym czasie - powiedziała Witek.

Czy będzie wprowadzony stan wyjątkowy w Polsce?

Marszałek Sejmu była pytana o ewentualne wprowadzenie stanu wyjątkowego w Polsce. Do tej pory zrobiły to już graniczące z Ukrainą Litwa i Mołdawia. - Litwa jest w bezpośrednim zagrożeniu, zdajemy sobie z tego sprawę od dawna. Zresztą kilkadziesiąt kilometrów od naszej granicy też już padają pociski, więc to się dzieje bardzo blisko nas - odpowiedziała Witek.

Wcześniej szef MON Mariusz Błaszczak zdecydował o wprowadzeniu kolejnego stopnia gotowości w wydzielonych jednostkach wojsk operacyjnych i wojsk obrony terytorialnych. W związku z tym "żołnierze będą zobowiązani do pozostania w nich". "Zostały także cofnięte decyzje o urlopach i wyjazdach służbowych. Decyzja o wprowadzeniu kolejnego stopnia gotowości jest działaniem standardowym w takich sytuacjach" - czytamy w komunikacie.

- Wojsko pozostaje w stanie podwyższonej gotowości od kilku tygodni w związku z napiętą sytuacją na Ukrainie. Siły Zbrojne RP monitorują sytuację. Wprowadziłem kolejny stopień gotowości w wydzielonych jednostkach. To standardowe działanie mające na celu utrzymanie gotowości Sił Zbrojnych - napisał sam Błaszczak na Twitterze.

Duda po naradzie w BBN: Wierzę, że społeczność międzynarodowa zareaguje

W Biurze Bezpieczeństwa Narodowego z kolei odbyła się pilna narada. Wzięli w niej udział: prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, ministrowie i szefowie służb.

Prezydent Duda podkreślił na briefingu prasowym po naradzie, że to, co obserwujemy od wczesnych godzin porannych na Ukrainie to "bezprecedensowy akt naruszenia prawa międzynarodowego i gwałtu na suwerennym i niepodległym państwie".

- Wierzę w to głęboko, że społeczność międzynarodowa w sposób jednoznaczny na to zareaguje - powiedział prezydent. Zapowiedział też kolejne rozmowy z przywódcami państw UE i NATO oraz przekazał, że o sytuacji na Ukrainie rozmawiał rano z prezydentem tego kraju Wołodymyrem Zełenskim.

- Teraz przedyskutowaliśmy to w gronie osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo Rzeczypospolitej. Podejmujemy odpowiednie działania, które od pewnego czasu się toczą. To jest tylko pewna aktualizacja stanu i omówienie przez nas bieżącej sytuacji - zaznaczył Duda.

- Chcę zapewnić z całą stanowczością: stoimy przy Ukrainie, tak jak było to mówione przez ostatnie miesiące i wczoraj przez nas w Kijowie z panem prezydentem Litwy Gitanasem Nausedą i panem prezydentem (Ukrainy, Wołodymyrem) Zełenskim, jako jej sąsiedzi, jako Sojusz Północnoatlantycki, jako UE. Mamy nadzieję, że agresja rosyjska zostanie przerwana, mamy nadzieję, że władze rosyjskie dokonają refleksji nad tym, że to się Rosji nie opłaca - ani państwu, ani obywatelom przede wszystkim - oświadczył.

- Apeluję do rosyjskich obywateli, aby nie sekundowali władzom w tym działaniu, apeluję o zaprzestanie działań wojennych, o pozostawienie Ukrainy w spokoju - podkreślił Duda.

DOSTĘP PREMIUM