"Musimy z mikromanii narodowej wychodzić". Jarosław Kaczyński przedstawił ustawę o armii

W Sejmie Jarosław Kaczyński przedstawił projekt ustawy o obronie ojczyzny, która zakłada szybszy wzrost wydatków państwa na obronność. Jak stwierdził, Polska może sobie dzisiaj na to pozwolić, bo "jest dużo silniejsza, niż była przed laty". - Mamy przeszło trzy razy większe PKB, a co za tym idzie dużo większe możliwości gospodarcze. Musimy z tego poczucia biedy, mikromanii narodowej wychodzić - stwierdził.
Zobacz wideo

Podczas czwartkowego posiedzenia Sejm zajmuje się projektem ustawy o obronie ojczyzny, który zakłada szybszy - niż w obecnej ustawie o modernizacji i finansowaniu armii - udział wydatków na obronność w PKB.

Założenia ustawy przedstawiał w Sejmie m.in. wicepremier ds. bezpieczeństwa Jarosław Kaczyński. Przyznał, że została napisana, zanim doszło do napaści Rosji na Ukrainę, ale teraz - jego zdaniem - jest tym bardziej potrzebna. - Po pierwsze trzeba, jak mówił kiedyś wielki poeta, mierzyć siły na zamiary, a nie zamiary podług sił. Czyli te wszystkie ograniczenia w finansowaniu sił zbrojnych muszą zostać zawieszone. Bo jest stan wyższej konieczności - mówił.

Jak stwierdził, Polska może sobie dzisiaj pozwolić na większe wydatki na zbrojenia, bo "jest dzisiaj dużo silniejsza, niż była przed laty, kiedy zaczynały się nowe czasy". - Mamy przeszło trzy razy większe PKB, a co za tym idzie dużo większe możliwości gospodarcze. Musimy z tego poczucia biedy, mikromanii narodowej wychodzić - stwierdził. Zaznaczył jednak, że przepisy Unii Europejskiej ograniczają powiększanie deficytu budżetowego państw członkowskich do 3 proc. PKB. - Ale trwają rozmowy i jest szansa, żeby wydatki na zbrojenia nie były zaliczane do deficytu - dodał prezes PiS i wicepremier ds. bezpieczeństwa.

Kaczyński nazwał ustawę o obronie ojczyzny "bardzo drogim programem". - Ponieważ chcielibyśmy go zrealizować w ciągu pięciu lat, to nie jesteśmy w stanie wykreować takich środków, żeby to zrealizować. Dlatego część wydatków to wydatki budżetowe, a druga - potężna - to będą już wydatki z kredytów, także długoletnich, z obligacji, także takich, które mogą zostać umorzone - powiedział i przyznał, że te wydatki "nie do końca można obliczyć, choćby dlatego, że nie wiemy, gdzie będziemy kupować tę broń".

Poinformował, że będzie poprawka do projektu ustawy o obronie ojczyzny - 3 proc. PKB na obronność w przyszłym roku, zamiast zapowiadanych 2,3 proc. Według założeń ustawy osiągnięcie poziomu 2,5 proc. planuje się w roku 2024.

"Nowa pedagogika społeczna"

- Chcesz pokoju, to szykuj się do wojny. Co to oznacza? Ano to, że nasza armia ma mieć przede wszystkim funkcję odstraszającą. Bo chcemy pokoju, nie wojny - podkreślił Kaczyński. - Cały świat mobilizuje się dzisiaj przeciwko Rosji. Ale dlaczego? Bo Ukraińcy stawiają opór, jak dotąd skuteczny i bohaterski. Musimy więc wiedzieć, że tylko ten, kto się broni, otrzyma pomoc. Na tę pomoc liczymy, ale najpierw musimy liczyć na samych siebie - dodał.

Jarosław Kaczyński stwierdził, że polskiemu wojsku potrzebny jest wzrost morale, a Polakom determinacja. - A do tego jest potrzebna nowa pedagogika społeczna, która będzie podtrzymywała, umacniała, a często odbudowywała polską wspólnotę. Tylko wtedy będziemy mogli mieć pewność, że nawet bardzo dobrze uzbrojona i liczna armia będzie zdolna do działań - mówił.

Co jeszcze znajduje się w ustawie?

W projekcie nie określono liczebności sił zbrojnych. Ma ona być określana w programie rozwoju sił zbrojnych. Zapowiadając projekt wicepremier Jarosław Kaczyński oraz szef MON Mariusz Błaszczak mówili o 300 armii, która ma 300 tys. żołnierzy, w tym 250 tys. żołnierzy wojskach operacyjnych i 50 tys. WOT.

Projekt przewiduje wprowadzenie dobrowolnej, zasadniczej służby wojskowej i podział rezerwowej służby wojskowej na aktywną i pasywną. Projekt zawiera także przepisy o powoływaniu do służby, zwalniania z niej, zasadach pełnienia służby w czasie mobilizacji, stanu wojennego i stanu wojny. Zapisano w nim także regulacje dotyczące szkolnictwa wojskowego, przepisy o dyscyplinie i obowiązujących żołnierzy ograniczeniach działalności gospodarczej i publicznej.

Jako źródła finansowania wydatków obronnych wskazano w projekcie - poza budżetem państwa - Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, który ma powstać w Banku Gospodarstwa Krajowego - oraz przychody ze zbycia akcji lub udziałów spółek przemysłowego potencjału obronnego.

Ustawa miałaby wejść w życie 1 lipca.

DOSTĘP PREMIUM