Biden w Polsce. "Ta wizyta miała nas zaprogramować na trwający przez najbliższe lata konflikt"

- Joe Biden powiedział w Warszawie, że w bitwie demokracji z autokracją zwycięstwo jest pewne, ale wymaga cierpliwości. Jedyna szansa na zwycięstwo to zwiększyć Putinowi koszty tej wojny, a następnie długo trzymać się razem - komentował w TOK FM Łukasz Lipiński z tygodnika "Polityka".
Zobacz wideo

- W bitwie, która trwa teraz, nie wygramy w ciągu dni, miesięcy. Musimy przygotować się na długą walkę - powiedział prezydent USA Joe Biden. - Moje przesłanie dla Ukrainy: Stoimy z wami. Kropka - mówił. Prezydent USA przemówienie zaczął od zacytowania Jana Pawła II. Więcej o tym, co powiedział w Warszawie Joe Biden >>

Zdaniem Łukasza Lipińskiego z "Polityki" Joe Biden mówił w Warszawie nie o interesach, a o wartościach. - O tym, czym świat demokratyczny, wolny, oparty na prawdzie różni się od świata autokratycznego, opartego na kłamstwie i niewoli - podkreślał. Jak dodał, w jego ocenie to nie była wizyta, która miała przynieść twarde i konkretne deklaracje dotyczące choćby zwiększenia obecności wojskowej w Polsce. Rozczarowali się więc ci, którzy liczyli, że prezydent USA zacznie wymieniać, ilu żołnierzy gdzie przyjedzie.

Jak podkreślił gość TOK FM, wizyta Joego Bidena w Polsce dotyczyła wartości. - Ta wizyta miała nas zaprogramować na trwający przez najbliższe lata konflikt, który będzie definiował życie w tym regionie Europy. 24 lutego zmienił jeśli nie wszystko, to bardzo dużo - wskazał rozmówca Macieja Głogowskiego. Jak dodał, odniesienia do historii regionu nie miały charakteru kurtuazyjnego i nie były przypadkowe.

Lipiński, podobnie jak wcześniej Włodzimierz Cimoszewicz, usłyszał w wystąpieniu Joego Bidena słowa Winstona Churchilla z początków II wojny światowej. - "In the darkest hour" - tak Biden definiuje moment, w którym jesteśmy - dodał zastępca redaktora naczelnego "Polityki".

Dziennikarz podkreślał powtarzaną przez Bidena kwestię długotrwałości wyzwania w odniesieniu do naszego regionu. - Biden mówił, że w bitwie demokracji z autokracją zwycięstwo jest pewne, ale wymaga cierpliwości. Jedyna szansa na zwycięstwo to zwiększyć Putinowi koszty tej wojny, a następnie trzymać się razem długo - nie wystarczy zadeklarować solidarność, ale przekuć ją w czyny - mówił. 

"Odważne i mocne słowa" wprost do Rosjan

Według Lipińskiego najbardziej zaskakujący był jednak wątek bezpośredniego zwrócenia się do Rosjan. - Zawsze mówiłem bezpośrednio i otwarcie do was, Rosjan, jeżeli mnie słuchacie, powiem wam rzecz następującą: wiem, że wy, Rosjanie, nie jesteście naszym wrogiem. Nie wierzę, że cieszycie się z mordowania niewinnych ludzi, dzieci, dziadków, że przyjmujecie to, że szkoły, szpitale położnicze są bombardowane i ostrzeliwane rosyjskimi rakietami, czy też miasta otaczane po to, żeby uchodźcy nie mogli z nich uciekać - mówił w Warszawie Joe Biden.

- Było to wskazanie, że w przeciwieństwie do Putina nie kreślimy granic według podziałów etnicznych, tylko wobec wartości. Była to furtka dla Rosjan, którzy mogliby kiedyś dołączyć do rodziny wolnych narodów. Odważne i mocne słowa, biorąc pod uwagę, co rosyjskie wojska robią obecnie w Ukrainie - wskazywał Lipiński.

Teraz z kodem: UKRAINA odsłuchasz każdą audycję i podcast TOK FM. Aktywuj kod tutaj >>

DOSTĘP PREMIUM