"Albo masło, albo armaty". Prof. Belka o pomysłach na finansowanie wydatków na wojsko

Prof. Marek Belka uważa, że budować silniejszą armię można bez wprowadzania zmiany w konstytucji. Lepiej byłoby - planując większe wydatki na wojsko - poszukać oszczędności w wydatkach. Ale - jak mówił były premier w TOK FM - rząd, zamiast szukać oszczędności, mówi jedynie o zmianie Konstytucji RP i zwiększaniu długu publicznego. - A kto jest przeciwko zmianie konstytucji to niemalże zdrajca i będzie dzieci mordował w Ukrainie. Jakieś idiotyzmy po prostu słyszymy - ocenił prof. Belka.
Zobacz wideo

PiS zapowiedziało, że chce zmieniać konstytucję. Dokładnego projektu nie ma, ale z zapowiedzi wynika, że rządzący chcą wyłączyć wydatki na wojsko z limitu zadłużenia, który wynosi 60 proc. PKB. Ma to zwiększyć możliwości inwestycji w polską armię. - Polska armia musi być w błyskawiczny sposób doposażona na najwyższym poziomie. Dlatego jedną z propozycji będzie wyłączenie z progu zadłużenia publicznego wydatków na armię, na zbrojenia, po to, by się przygotować na potencjalny atak Federacji Rosyjskiej - mówił rzecznik rządu Piotr Müller.

Zgodnie z przyjętą już przez Sejm ustawą o obronie ojczyzny od 2023 nakłady na wojsko mają wzrosnąć do 3 procent PKB. Zdaniem prof. Marka Belki po przyjęciu tej ustawy nie ma potrzeby, zmienia konstytucji.

- Stan polskich finansów publicznych nie jest tak dramatycznie zły, jak w większości krajów europejskich. Trzeba pokazać ich rzeczywisty obraz i brać się za bary z problemem - stwierdził w TOK FM były premier oraz były prezes Narodowego Banku Polskiego. 

- Kiedy musimy wydawać więcej na armię, a wydaje się, że wojna w Ukrainie pokazała, że dobrze jest mieć silną armię, to trzeba gdzie indziej ograniczyć wydatki. No niestety... Albo masło, albo armaty - stwierdził prof. Belka. Jak dodał, rząd, zamiast szukać oszczędności mówi jedynie o zmianie Konstytucji RP i zwiększaniu długu publicznego. - A kto jest przeciwko zmianie konstytucji to niemalże zdrajca i będzie dzieci mordował w Ukrainie. Jakieś idiotyzmy po prostu słyszymy - stwierdził.

Maciej Głogowski zwrócił uwagę, że nie wiemy do końca, jak wygląda obecny stan finansów publicznych, ponieważ rząd "po mistrzowsku go zaciemnił".

- Nie wiem, czy po mistrzowsku, myślę, że to raczej słaby czeladnik, a nie mistrz - skomentował prof. Belka. Były premier podkreślił, że Unia Europejska, a przede wszystkim Komisja Europejska "doskonale pokazują", jaki jest ten stan. - Rząd powinien to uczciwie pokazać. On jest gorszy, niż rząd pokazuje, wskazuje na konieczność pewnych ograniczeń, zmiany priorytetów. Ale to nie jest jakaś katastrofa - powtórzył prof. Marek Belka.

Posłuchaj całej rozmowy Macieja Głogowskiego z prof. Markiem Belką:

DOSTĘP PREMIUM