Jarosław Kaczyński o katastrofie smoleńskiej: Ta decyzja musiała zapaść na szczycie Kremla

Nie mam wątpliwości, że to był zamach - tak Jarosław Kaczyński mówi o katastrofie smoleńskiej w rozmowie z tygodnikiem "Sieci". Prezes PiS stwierdził też, że decyzja musiała zapaść "na szczycie Kremla".

10 kwietnia minie 12 lat od katastrofy smoleńskiej. Jarosław Kaczyński w rozmowie z "Sieci" stwierdził: "Ja też nie mam wątpliwości, że to był zamach". - Są na to dowody, na pewno ad rem. Ad personam to inna sprawa, ta decyzja musiała zapaść na szczycie Kremla, ale trudno tutaj zdobyć procesowe dowody - stwierdził prezes PiS i wicepremier w rządzie Mateusza Morawieckiego.

- Kolejne dokumenty w śledztwie, do których mam dostęp jako osoba pokrzywdzona, uzupełniły ostatnie luki w wiedzy o przebiegu tragedii. Pozwoliły złożyć wszystkie elementy w jeden spójny i przekonujący obraz - powiedział Kaczyński.

Prezes PiS od dwóch tygodni już kilkukrotnie wypowiadał się na temat katastrofy smoleńskiej, sugerując, że są dokumenty, które świadczą o tym, że stoi za tym Rosja. Sygnalizował też, że ma dostęp do dokumentu, który do tej pory nie był "przedmiotem publicznej debaty", a z którego wynika, że 10 kwietnia 2010 roku doszło do zamachu.

DOSTĘP PREMIUM