"Nie ma się co oglądać na szkodnika Ziobrę". Sawicki o "dziwnej politycznej impotencji"

Negocjacje dotyczące odblokowania środków z Krajowego Planu Odbudowy nadal trwają. Zdaniem Marka Sawickiego z PSL trzeba jak najszybciej "przyjąć ustawę o likwidacji Izby Dyscyplinarnej łącznie z poprawkami PSL i odblokować pieniądze dla Polski". - PiS przestanie niedługo rządzić, a kraj powinien się rozwijać - mówił w TOK FM.
Zobacz wideo

Komisja Europejska nie zaakceptowała jak dotąd Krajowego Planu Odbudowy, który pozwoli otrzymać środki z unijnego Funduszu Odbudowy. Polska przedstawiła go KE w ubiegłym roku, jednak przewodnicząca KE Ursula von der Leyen postawiła pod koniec października ub.r. warunek, by w KPO znalazło się zobowiązanie polskiego rządu do likwidacji Izby Dyscyplinarnej SN. W efekcie powstało kilka projektów, w tym m.in. prezydencki i autorstwa PiS, którymi dziś ma zająć się sejmowa komisja sprawiedliwości. Propozycja prezydenta Andrzeja Dudy zakłada likwidację Izby Dyscyplinarnej SN. Projekt PiS - przekazanie rozstrzygania spraw dyscyplinarnych sędziów Sądowi Najwyższemu jako całości i pozostawienie Izbie Dyscyplinarnej tego sądu rozpatrywania spraw innych zawodów prawniczych. 
W porządku obrad komisji nie znalazł się projekt Solidarnej Polski.

Zdaniem Marka Sawickiego z Polskiego Stronnictwa Ludowego należy jak najszybciej przyjąć projekt prezydencki z poprawkami Koalicji Polskiej-PSL. - Od roku słyszymy od pana premiera Morawieckiego, że 770 mld jest do dyspozycji na inwestycje w Polsce i mamy dziwną polityczną impotencję. Nie ma się co oglądać na szkodnika polskiej polityki Zbigniewa Ziobrę - mówił w TOK FM. - To jest dla Polski. PiS przestanie niedługo rządzić, a kraj powinien się rozwijać - dodał.

W ocenie gościa TOK FM, już podczas składania wniosku, "Zbigniew Ziobro był przeciw". - Wszyscy mówili, że wyjdzie z rządu, nie wyszedł. A tym razem możemy przyjąć ustawę o likwidacji Izby Dyscyplinarnej łącznie z poprawkami PSL i odblokować pieniądze dla Polski - podkreślił.

Krajowy Plan Obudowy to podstawa uruchomienia unijnego Funduszu Odbudowy po pandemii. Polska wnioskuje o 23,9 mld euro dostępnych w ramach grantów oraz o 11,5 mld euro z części pożyczkowej.  Z budżetu polityki spójności na lata 2021-2027 Polska ma do dyspozycji ok. 76 mld euro. 

Marek Sawicki przypomniał przy tym, że już w lecie ubiegłego roku likwidację Izby Dyscyplinarnej SN zapowiadał wicepremier, prezes PiS Jarosław Kaczyński, a także premier Mateusz Morawiecki. - Premier składa obietnice codziennie i następnego dnia składa nowe, a o tamtych zapomina. Przypomnę - słynna strategia odpowiedzialnego rozwoju zrealizowana w 14 proc., a pół roku reklamowany tzw. Polski Ład już w tej chwili został wyrzucony do kosza i od 1 lipca ma być inny polski nieład - wskazał. - Nie ma się co przywiązywać do tego, co mówi PiS i pan premier - dodał.

"Prędzej powstanie nad Wisłą chiński narodowy holding spożywczy"

Rząd przedstawił ostatnio także szczegóły pomysłu powołania Krajowej Grupy Spożywczej. Ministerstwo Aktywów Państwowych i Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa już podpisały umowę przekazania nadzoru właścicielskiego nad siedmioma spółkami z branży rolno-spożywczej. Celem - jak wskazywano - ma być "wzmocnienie polskiego bezpieczeństwa żywnościowego".

Marek Sawicki pytany, czy to pomysł na umocnienie poparcia PiS wśród małych i najmniejszych gospodarstw rolnych w Polsce, tak by PSL tych głosów nie zabrał, odpowiedział żartobliwie. - Myślałem, że o potwora z Loch Ness czy yeti pan mnie pytał nie będzie. Od siedmiu lat słyszę to samo, tylko i wyłącznie zapowiedzi - mówił.

- Ale nie widział pan jeszcze porozumienia zawartego między wicepremierem Kowalczykiem a Sasinem - zauważył prowadzący.

- Wicepremier Kowalczyk jest dużo rozsądniejszy od wicepremiera Sasina - odpowiedział. - On wie doskonale, że połączenie kilkunastu spółek w tym wszystkich spółek nasiennych, które nie mają żadnego oddziaływania rynkowego i spółki Elewarr to jest nic innego jak droga do klęski całego holdingu. Poza tym nie będzie to miało żadnego wpływu na relacje rynkowe. W związku z tym oddał to ministrowi Sasinowi, bo to jest wybitny specjalista, wicepremier od spraw przegranych, nie do zorganizowania. Nic z tego nie będzie - podkreślił. 

Brak grupy spożywczej, w jego ocenie, nie spowoduje też problemów dla polskich przedsiębiorców na rynku przetwórstwa spożywczego. - Żadnych. W ciągu ostatnich siedmiu lat ponad 500 podmiotów z przetwórstwa rolno-spożywczego zmieniło właścicieli. PiS, rząd nie kupił ani jednego. Kilka podmiotów kupili za to Chińczycy - wskazał. I skwitował: "Prędzej powstanie nad Wisłą chiński narodowy holding spożywczy niż holding spożywczy wicepremiera Sasina".

Z zapowiedzi PiS wynika, że "proces tworzenia holdingu spożywczego" łącznie z wpisem do KRS ma zakończyć się w I półroczu tego roku. Zgoda UOKiK na powstanie spółki została wydana w 2021 roku.

DOSTĘP PREMIUM