"Wydaje się, że zrzuca gorset pomocnika Kaczyńskiego". Senator PO chwali Dudę, ale stawia warunek sukcesu wizyty w Kijowie

Prezydent Andrzej Duda spotka się w środę w Kijowie z prezydentem Ukrainy Wołodomyrem Zełenskim. Inicjatywę polskiej głowy państwa pozytywnie ocenia senator KO, Marcin Bosacki. W TOK FM wskazywał także, dlaczego Zachodowi łatwiej jest teraz współpracować z Dudą niż z polskim rządem.
Zobacz wideo

Andrzej Duda wraz z prezydentami Litwy, Łotwy i Estonii udał się do Ukrainy. Spotka się w środę z Wołodymyrem Zełenskim. Marcin Bosacki, senator Platformy Obywatelskiej, pozytywnie ocenia tę inicjatywę głowy polskiego państwa. - Zresztą tak samo uważałem, jeśli chodzi o wyjazd trzech premierów prawie miesiąc temu do Kijowa. Natomiast mam nadzieję, że prezydent Duda uniknie tego typu niezręcznych - żeby nie powiedzieć "szkodliwych" - wypowiedzi, jak wówczas w Kijowie pan wicepremier Jarosław Kaczyński - mówił gość TOK FM, przypominając słowa prezesa PiS na temat przeprowadzenia w Ukrainie misji pokojowej NATO

Bosacki zaznaczył, że trzeba obecnie jak najmocniej wspierać Ukrainę. - Bo ona walczy w imieniu i w obronie również Europy przed agresją rosyjską. Po drugie trzeba dbać o to, by Zachód był jak najbardziej spójny i solidarny zarówno wewnętrznie, jak i z Ukrainą - podkreślił. 

Ocenił także, że obecnie niewątpliwie prezydent Duda lepiej wypełnia te zadania polityki zagranicznej niż "twardy PiS, w tym premier Mateusz Morawiecki". 

Prowadzący rozmowę Maciej Głogowski zastanawiał się, dlaczego tak się dzieje. Gość Poranka Radia TOK FM wskazał na zmianę w zachowaniu Andrzeja Dudy. - Wydaje mi się, że w połowie już prawie drugiej kadencji pan prezydent wreszcie zrzuca z siebie gorset tego, który jest tak naprawdę tylko pomocnikiem prezesa Kaczyńskiego - mówił senator, zaznaczając jednak, że było tak "niestety przez lata". 

Bosacki zwrócił również uwagę na postrzeganie polskiego prezydenta na Zachodzie. Jego zdaniem,  ważnym politykom zachodnim łatwiej jest obecnie współpracować z Andrzejem Dudą niż z polskim rządem. Przypomniał, że ten ostatni nadal nie wycofał się z "tych fatalnych ustaw kagańcowych wobec sądów". - Wydaje mi się, że ważne kraje i ważni politycy na Zachodzie uważają, że łatwiej jest z takim, zdobywającym niezależność prezydentem współpracować niż z rządem PiS, zwłaszcza z premierem, który jest ciągle w takich okowach walki propagandowej ze złymi Niemcami, ze złą Unią Europejską - podsumował.  

DOSTĘP PREMIUM