"GW" o szybkim zysku prezes Lotosu Zofii Paryły. "Za inwestycję w ulubionej gminie Obajtka"

"Prezes Lotosu Zofia Paryła poszła śladem Daniela Obajtka i zainwestowała w jego ulubionej gminie Choczewo. Gdy kupiła pastwisko, błyskawicznie zmieniono plan zagospodarowania, by mogła wybudować kompleks rekreacyjny. A wartość jej gruntów gwałtownie wzrosła" - informuje poniedziałkowa "Gazeta Wyborcza".
Zobacz wideo

"Gazeta Wyborcza" przypomina, że "prezes Lotosu Zofia Paryła to bardzo dobra znajoma szefa Orlenu Daniela Obajtka". "Zanim zaczęła robić wielką karierę w państwowych spółkach, była przez lata księgową w Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej w Pcimiu, gdzie Obajtek był wójtem. Stamtąd w 2017 r. przeniosła się do spółki córki koncernu Energa, gdy jego szefem był dzisiejszy prezes Orlenu" - czytamy. 

"Wyborcza" informuje, że obecnie Paryła realizuje prywatną inwestycję w gminie Choczewo, gdzie prezes Orlenu jest m.in. "właścicielem okazałego zabytkowego pałacyku w Borkowie Lęborskim, który kupił w 2017 r., a na którego remont 800 tys. zł dotacji przeznaczył resort kultury Piotra Glińskiego". 

To w Choczewie ma być zlokalizowana pierwsza w Polsce elektrownia jądrowa. "Nieruchomości w tej okolicy stały się gorącym tematem. Gdy rozpocznie się budowa, w sąsiedztwie osiedli się kilka tysięcy pracowników, co wpływa na wzrost cen gruntów i domów" - pisze "GW".

Wzrośnie wycena nieruchomości?

"GW" pisze, że Paryła i jej mąż inwestycje w Jackowie w gminie Choczewo rozpoczęli w lutym 2021 roku. Kupili wówczas 1,48 ha. Dziennik informuje, że działka ta miała już status rekreacyjnej, ale ponieważ okazała się za mała dla planów Paryły, szefowa Lotosu dokupiła jeszcze kilka przylegających pastwisk o powierzchni 2,23 ha. "Poza niewielkim skrawkiem nie były one objęte planem zagospodarowania.(...) Już we wrześniu 2021 r. radni zaczęli zmieniać dla niej miejscowy plan zagospodarowania, tak aby pastwisko stało się terenem zabudowy rekreacyjnej i mieszkaniowej". 

Dziennik zaznacza, że od kupna przez Paryłów drugiej działki do podjęcia uchwały o przystąpieniu do zmiany planu minęło niewiele ponad 30 dni roboczych, z czego cześć przypadała na okres urlopowy. "Był to również czas obostrzeń pandemicznych, które spowalniały wiele procedur urzędowych. Ale nie w tej sprawie" - czytamy. 

Gazeta wskazuje, że już w listopadzie Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Gdańsku wydał decyzję o uzgodnieniu, a w grudniu gotowa była prognoza o oddziaływaniu na środowisko. W lutym zaś 2022 r. plan został wyłożony i w zasadzie może zostać przyjęty.

"Dla właścicieli gruntu taka zmiana planu oznacza, że wycena ziemi wzrośnie wielokrotnie. O ile? Trudno to precyzyjnie wyliczyć, ponieważ w serwisach ogłoszeniowych ofert sprzedaży w Choczewie jest zaledwie kilka. W pobliskich miejscowościach grunty rolne wyceniane są na 20-40 zł za metr kwadratowy, zaś rekreacyjne od 80 do nawet 390 zł. Jeśli wycena 22 300 metrów kwadratowych podskoczyłaby tylko o 50 zł na metrze, to już mamy 1,15 mln zł" - pisze "Gazeta Wyborcza". 

Zofia Paryła nie odnosi się do zmiany planu dla drugiej działki

Zapytany przez dziennik wójt gminy Wiesław Gębka, w jaki sposób Zofia Paryła załatwiła zmianę planu zagospodarowania, tłumaczył, że sama do niego przyszła i zadała pytanie, czy jest możliwa zmiana planu. "Zobaczyłem to i powiedziałem, że nie widzę problemu, bo tam już był plan na jednej działce. Ja zawsze pomagam w zmianie planu, jeśli ktoś chce u nas inwestować. A co w tym złego? Proszę znaleźć choć jedną osobę, której odmówiłem" - podkreśla. 

"GW" zapytała Zofię Paryłę, kiedy i w jaki sposób udało się jej skłonić wójta do przystąpienia do zmiany planu zagospodarowania, jaki projekt zamierza zrealizować, czy wnioskowała do Lasów Państwowych o możliwość ustanowienia drogi, a także czy cena zakupu pastwiska od czterech osób fizycznych uwzględniała możliwość wzrostu wartości gruntu po szybkim zmianie planu.

"Prezes Lotosu odpowiedziała, że nabyła działkę posiadającą miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. "Z uwagi na fakt, iż sąsiedzi posiadający działki rolne (które nie posiadały planu miejscowego) składali wniosek do gminy, to dołączyłam do nich, aby całość terenu posiadała jednolity miejscowy plan. Funkcje terenu określają urbaniści" - napisała w odpowiedzi prezes Lotosu". 

"Wyborcza" podkreśla, że "tylko pierwsza kupiona przez Paryłę działka - w lutym 2021 r. - była objęta planem zagospodarowania, natomiast reszta - dokupiona w sierpniu 2021 r. - była nim objęta jedynie w niewielkiej części. Do błyskawicznej zmiany planu dla tej nieruchomości prezes Lotosu się nie odniosła". 

Pytana zaś o drogę odparła, że posiada - tak samo jak sąsiedzi - możliwość dojazdu krótkim odcinkiem drogi leśnej, co wynika z "ustawy o lasach".

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM