Julia Przyłębska chce ujawnić swoje oświadczenie majątkowe. Szefowa TK chce "zapobiec dalszym oszczerstwom"

"W trosce o dobro Trybunału Konstytucyjnego oraz chcąc zapobiec dalszym oszczerstwom formułowanym zarówno pod adresem instytucji jak i wobec mnie osobiście, jako Prezes TK złożyłam do I Prezes SN wniosek o uchylenie klauzuli zastrzeżone nadanej mojemu oświadczeniu majątkowemu za rok 2021" - napisała w oświadczeniu przesłanym PAP prezes TK Julia Przyłębska.

"Nigdy nie ukrywałam swojego majątku, na który wspólnie z mężem - wykładowcą akademickim, dyplomatą, a w ostatnich latach ambasadorem RP w Niemczech pracowaliśmy uczciwie przez całe życie zawodowe. Ostatnio ze środków uzyskanych ze sprzedaży domu, kupiliśmy inny dom" - podkreśliła.

Jak zaznaczyła, zgodnie z obowiązującymi przepisami każdy sędzia Trybunału Konstytucyjnego ma prawo złożyć wniosek o nadanie klauzuli zastrzeżone dla swojego oświadczenia majątkowego. "Wszystkie dotychczas złożone wnioski są całkowicie uzasadnione" - napisała prezes TK.

Prezes SN utajnia oświadczenie Julii Przyłębskiej

Oświadczenie Julii Przyłębskiej to odpowiedź na doniesienia "Gazety Wyborczej", która jako pierwsza opisała sprawę. Dziennik przekazał w zeszłym tygodniu, że prezes TK utajniła oświadczenia majątkowe pięciu sędziów, a oświadczenie jej samej utajniła pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska.

Sprawa została ujawniona dzięki pytaniom skierowanym do Sądu Najwyższego przez Katarzynę Nowakowską, która skorzystała z przysługującego każdemu prawa do informacji o działaniach władz.

Z informacji przekazanych gazecie przez SN wynika, że do takiej sytuacji doszło pierwszy raz. "W przeszłości nie zdarzyło się, aby Pierwszy Prezes SN nadawał 'klauzulę tajności' oświadczeniom o stanie majątkowym prezesa TK" - mogliśmy przeczytać w "Wyborczej", która informowała też, że utajnienie oświadczeń jest niezgodne z ustawą o Trybunale Konstytucyjnym, którą PiS znowelizował w 2016 roku.

Zgodnie z ustawą oświadczenia mają być jawne, niezłożenie takiego dokumentu jest równoznaczne ze zrzeczeniem się urzędu przez sędziego. A za podanie nieprawdy w oświadczeniu przewidziano karę do pięciu lat więzienia.

Przyłębska chciała ukryć dom?

Jak zmienił się w ostatnim roku majątek Julii Przyłębskiej? Według Agnieszki Burzyńskiej z "Faktu" i Andrzeja Stankiewicza z Onetu, prezes TK kupiła dom pod Warszawą (w gminie Lesznowola, około 20 km od stolicy), w którym "regularnie imprezuje z politykami PiS i zaufanymi sędziami Trybunału Konstytucyjnego, w tym Krystyną Pawłowicz". Ukryć zaś miała próbować go dlatego, że jednocześnie dysponuje wynajętym za publiczne pieniądze apartamentem w Warszawie. 

Jak piszą autorzy, gdyby wyszło na jaw, że Julia Przyłębska ma nowy dom, z którego w 20 minut służbowym autem z ochroną) może dostać się do centrum Warszawy, a więc do pracy w TK, zostałoby to źle odebrane. "Kluczowa w tej operacji jest "kaskadowa" interpretacja prawa, która posłużyła do tego, by oświadczenie majątkowe Przyłębskiej ukryć przed naszym oburzeniem. Nigdy wcześniej nie było takiej sytuacji, że szef Trybunału Konstytucyjnego składał wniosek o utajnienie oświadczenia majątkowego. Ba, nigdy wcześniej nie zrobiła tego także sama Julia Przyłębska" - pisze Onet, wskazując na interpretację ustawy TK i dalsze kroki, które poczynić miała prezes trybunału.  

Posłuchaj:

DOSTĘP PREMIUM