Radna PiS napisała o "kalekim, nieszczęsnym życiu" senatora PSL. Nie chce przeprosić: "Pan sobie jaja robi?"

Działaczka PiS Małgorzata Jacyna-Witt obraziła na Twitterze niepełnosprawnego Jana Filipa Libickiego, pisząc o jego "kalekim, nieszczęsnym życiu". "Senator PSL żąda od niej przeprosin i wpłaty na cel społeczny. Jacyna-Witt do wpisu się nie przyznaje" - informuje "Gazeta Wyborcza".
Zobacz wideo

"Gazeta Wyborcza" przypomina, że Jan Filip Libicki choruje na mózgowe porażenie dziecięce i porusza się na wózku inwalidzkim. Polityk przez lata związany był z Prawem i Sprawiedliwością. Z partią rozstał się w 2009 roku, kiedy jego ojca z listy wyborczej do Parlamentu Europejskiego usunął Jarosław Kaczyński. Libicki senior był wtedy podejrzewany o współpracę z SB, jednak został oczyszczony z zarzutów. Obaj Libiccy odeszli wtedy z PiS. Młodszy przeszedł najpierw do PO, a później do PSL.

Miesiąc temu Jan Filip Libicki opublikował zdjęcie z czasu, gdy rozstawał się z PiS, i dodał komentarz: "Z uśmiechem na ustach opuszczamy PiS. Jedna z najlepszych decyzji w moim politycznym życiu". Radna sejmiku woj. zachodniopomorskiego Małgorzata Jacyna-Witt dodała: "W twoim kalekim, nieszczęsnym życiu".

"Wpis szybko skasowała, ale za niego nie przeprosiła. Mało tego, do tweeta się nie przyznała. 'To fejk. Proszę się tak nie podniecać', 'Proszę nie powielać kłamliwych wpisów bo w końcu wkurzę się' czy 'Ale ja mam to w nosie co wy sobie myślicie. Grunt że ja wiem, że jestem ma tyle ważna żeby tworzyć takie fałszywe przekazy ;) Może ruscy, a może PO? Cholera was wie'" - czytamy w "Wyborczej".

Jan Filip Libicki opublikował 4 maja pismo przedprocesowe, które jego prawnik wysłał do Jacyny-Witt.  Według senatora jego dobra osobiste zostały naruszone. Żąda oświadczenia z przeprosinami i wpłaty na rzecz osób z niepełnosprawnościami.

Działaczka PiS jednak nie chce przeprosić. Zamiast tego napisała na Twitterze: "Pan sobie jaja robi? Zajmij się Pan poważnymi sprawami, zamiast pajacować. Jasno Panu napisałam, że żadnego wpisu nie było. I żeby było jasne - dostaniesz Pan pismo zwrotne. A jak nie przestaniesz mnie Pan swoimi pismami i wpisami na TT bombardować - to i pozew".

DOSTĘP PREMIUM