"Jak się zaciąga kredyty, to się je spłaca". Złota rada Marka Suskiego dla Polaków w kryzysie

Poseł PiS Marek Suski został zapytany w Sejmie, co powiedziałby Polakom, którym raty kredytów ostatnio mocno wzrosły. - Niestety, jak się zaciąga kredyty, to się je spłaca. A państwo przygotowuje pewną pomoc - stwierdził.
Zobacz wideo

W czwartek zbiera się Rada Polityki Pieniężnej, która - najprawdopodobniej - znów podniesie poziom stóp procentowych. Byłaby to już ósma podwyżka w ostatnim czasie. Każda z nich oznacza dla milionów Polaków wzrost rat kredytów. Niektórym z portfela ubywa przez to po kilkaset złotych.

Jak relacjonuje "Gazeta Wyborcza", w Sejmie dziennikarze zapytali wiceszefa klubu PiS Marka Suskiego o to, co powiedziałby tym wszystkim ludziom, którym raty tak wzrosły. - Niestety, jak się zaciąga kredyty, to się je spłaca. A państwo przygotowuje pewną pomoc - miał odpowiedzieć.

Suski wziął też w obronę szefa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego, który w marcu 2021 mówił, że "prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych do końca kadencji RPP wynosi zero". - Nie zauważyłem, żeby wprowadził ludzi w błąd - stwierdził poseł PiS. - Nie było wtedy wojny i pandemii, to takie deklaracje miały prawo powstać - dodał.

Jak jednak zauważa "Wyborcza", pandemia już wtedy trwała, a sam prezes Narodowego Banku Polskiego "kilka tygodni temu próbował na prasę zwalić winę, że wpuścił w maliny kredytobiorców". - Gazety tak pisały. Ale tak nie mogłem mówić! - twierdził na posiedzeniu komisji finansów 13 kwietnia.

Przypomnijmy, partia rządząca chce, by Glapiński pozostał prezesem banku centralnego na drugą kadencję. W kwietniu "Wyborcza" pisała, że Marek Suski próbował wymusić na Lewicy i PO poparcie dla tej kandydatury. Miał mówić, że jak te kluby nie poprą Glapińskiego, to PiS przeforsuje kogoś gorszego. 

DOSTĘP PREMIUM