PiS zapowiada zaciskanie pasa. Wiceszef MF nie pozostawia złudzeń: Czas na bardziej ostrożną politykę fiskalną

Na nowe rządowe programy socjalne nie ma szans. - Musimy być ostrożni - argumentował wiceminister finansów w rozmowie z reporterem TOK FM. - Mamy rosnący deficyt, stąd też polityka fiskalna będzie polityką ostrożnego planowania - dodał Artur Soboń.

Prawo i Sprawiedliwości zapowiada politykę zaciskania pasa. Mówi o tym wprost wiceminister finansów Artur Soboń w rozmowie z reporterem TOK FM Maciejem Kluczką.

- Mamy rosnący deficyt, stąd też polityka fiskalna będzie polityką ostrożnego planowania tak, aby przede wszystkim budować odpowiedni poziom oszczędności i inwestycji. Musimy prowadzić taką politykę, żeby sięgnąć 4 proc.PKB w tym roku. Może 3 proc. w najgorszym razie - wyjaśnił.

- Czyli polityka socjalna może nie być rozbudowywana? - pytał Kluczka.

- Wszystkie programy społeczne, które realizujemy, będą kontynuowane. Ale rzeczywiście to jest czas na to, żeby prowadzić bardziej ostrożną politykę fiskalną. Stąd też nie ma pomysłów na to, by wprowadzać nowe wydatki - zadeklarował Soboń. Jak podkreślił wiceminister finansów: "Musimy być ostrożni". -  Co nie oznacza, że mamy sytuację, która byłaby jakąś sytuacją nadzwyczajną. Było już tak, że deficyt był dużo większy. Jesteśmy w stanie bez większych trudności ten deficyt sfinansować - zapewnił polityk PiS.

Dopytywany o to, czy w związku z tym w 2023 roku nie będzie rezygnacji z wypłaty 14. emerytury, stwierdził krótko: "Nie przewiduję tego typu sytuacji".

Deficyt i obniżka podatków

Wiceminister o zaciskaniu pasa mówił w dniu, w którym Sejm przyjął - przygotowaną przez rząd - nowelizację przepisów podatkowych, która zakłada obniżenie podstawowej stawki podatkowej z 17 do 12 proc. Zmiana przyniesie korzyści podatnikom, ale obniży wpływy do budżetu. A do tego obniżenie podatków może przyczynić się do wzrostu - i tak już bardzo wysokiej - inflacji. Bo obywatele będą mieli więcej pieniędzy do wydania.

- To może być niewielki impuls inflacyjny - przyznał Soboń, ale szybko dodał, że "to przede wszystkim impuls prorozwojowy i odpornościowy". - W sytuacji zagrożenia zewnętrznego, turbulencji zewnętrznych, które wpływają na polską gospodarkę - które kończą się wysoką inflacją i presją płacową - mówimy do rynku: "część tego ryzyka bierze na siebie państwo". Tak należy traktować zmiany w podatku PIT - przekonywał wiceszef resortu finansów w rozmowie z reporterem TOK FM.

Najnowsze dane z Głównego Urzędu Statystycznego nie napawają optymizmem. Inflacja za kwiecień 2022 roku jest wyższa, niż wstępnie szacowano i wyniosła 12,4 proc. rok do roku. Wstępne dane mówiły o 12,3 proc.

DOSTĘP PREMIUM