Sejm zdecydował ws. wotum nieufności dla Zbigniewa Ziobry. "Najdroższy minister w historii Polski"

Sejm odrzucił wniosek opozycji o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Podczas burzliwej dyskusji nad wnioskiem Ziobro oskarżał opozycję, że jest "fatalna dla Polski, zgubna dla Polski, zakłamana, zacietrzewiona i zaciekła". - Jesteście złodziejami - dodał.
Zobacz wideo

Wniosek o wotum nieufności wobec Zbigniewa Ziobry złożyli 11 maja posłowie: KO, Lewicy, KP-PSL oraz Polski 2050. W czwartek sejmowa komisja sprawiedliwości zarekomendowała jego odrzucenie. Następnie wnioskiem zajęli się posłowie na sali plenarnej w Sejmie. Głosowało za nim 224 posłów, przeciw było 231, nikt nie wstrzymał się od głosu. Po głosowaniu ministrowie pogratulowali Ziobrze, otrzymał on też kwiaty.

"Najgorszy minister sprawiedliwości w ostatnich 30 latach"

Podczas debaty poprzedzającej głosowanie posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz (KO) mówiła, że od 2015 roku Ziobro "robi wszystko, żeby zdewastować praworządność w Polsce, podeptać konstytucję i unijne traktaty". - Tak naprawdę Ziobro już dokonał prawnego Polexitu, polski wymiar sprawiedliwości, prokuratura, trybunały są faktycznie poza standardami UE i to dlatego już rok trwają negocjacje ws. przyjęcia Krajowego Planu Odbudowy. Lider partyjki o poparciu 0,5 proc. likwiduje praworządność, blokuje miliardy z KPO, niszczy relacje z UE - powiedział posłanka KO.

Stwierdziła, że przez działania Ziobry polskie PKB jest niższe o 21 mld zł. - Podsumowując straty finansowe mówimy już nie o kwotach z sześcioma zerami, ale z dziewięcioma zerami i to się wymyka matematycznym regułom, że zero może tyle kosztować - powiedziała Gasiuk-Pihowicz. Nawiązała tu do sytuacji z kwietnia 2003 r. gdy Leszek Miller, wówczas premier, podczas przesłuchania przez sejmową komisję śledczą ds. afery Rywina, pytany przez Ziobrę, wówczas posła PiS, o sprawę zabójstwa szefa policji gen. Marka Papały powiedział m.in.: "Pan jest zerem, panie pośle, panie Ziobro".

Poseł Krzysztof Śmiszek (Lewica) stwierdził, że Ziobro to najgorszy minister sprawiedliwości w ostatnich 30 latach. - To największy szkodnik sądownictwa ostatnich dekad, chciał być szeryfem, a stał się największym szkodnikiem sądownictwa, chciał prężyć muskuły, a dziś zgina kark przed swoim szefem, wczoraj zgrywał twardziela, a dziś jest miękiszonem - mówił Śmiszek.

Oskarżał Ziobrę o "sprywatyzowanie" prokuratury i uczynienie z niej "zbrojnego ramienia swojej partyjki". Śmiszek stwierdził też, że Ziobro to najdroższy minister w historii Polski. - To Ziobro ukradł pieniądze Polakom, za ten fakt powinien pan odpowiedzieć, miejsce pana, panie Ziobro, jest nie w rządzie, ale w więzieniu. Jego miejsce jest także przed Trybunałem Stanu i obiecuję wszystkim Polakom z tego miejsca, że przygotuję i złożę wniosek o pociągniecie go do odpowiedzialności - powiedział Śmiszek. Dodał, że Ziobro powinien zniknąć z życia publicznego.

Hanna Gill-Piątek (Polska 2050) stwierdziła, że były premier Leszek Miller "przeliczył się szacując wartość rynkową ministra Ziobry". - Po obecnym kursie euro jest to jednak najdroższy minister Zjednoczonej Prawicy (...). Wartość ujemna ministra Ziobry dla budżetu Polski ma wiele składowych, ten miliard zł kar za Izbę Dyscyplinarną i 300 mln zł za Fundusz Sprawiedliwości to są drobne przy stratach dla polskiej gospodarki, jakie wywołał jeden człowiek i jego chore ambicje - powiedziała posłanka Polski 2050. Dodała, że z samej zaliczki na KPO Polskę ominęło nas 4,6 mld euro.

"Wypełnia testament Lecha Kaczyńskiego"

Ministra sprawiedliwości wziął w obronę wiceszef Solidarnej Polski Michał Wójcik. - Zbigniew Ziobro powinien pozostać, bo wypełnia testament świętej pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego, był jego uczniem - oświadczył. - Lech Kaczyński zawsze chciał, żeby Polska była krajem sprawiedliwym, żeby państwo było silne wobec najsilniejszych, i Zbigniew Ziobro to realizuje, dlatego zostanie - podkreślił.

Z kolei premier Mateusz Morawiecki mówił, że "Polska potrzebuje dzisiaj jedności i spójności, ponieważ jesteśmy w wyjątkowym czasie". - Mamy wroga zewnętrznego, który zaatakował naszego sąsiada, a wy szukacie wroga wewnętrznego. Dzisiaj znaleźliście sobie wroga w ministrze Ziobrze. A jedynym wrogiem - jak doskonale wiecie - jest wróg na Kremlu. To jest wróg, który chce zagarnąć również naszą wolność, niepodległość i znowu wpędzić nas w niewolę" - powiedział premier, zwracając się do polityków opozycji.

"Jesteście złodziejami"

Sam Ziobro oskarżał opozycję, że jest "fatalna dla Polski, zgubna dla Polski, zakłamana, zacietrzewiona i zaciekła. - Macie błąd w nazwie partii. To nie powinna być Platforma, ale pogarda - pogarda wobec Polski, bo nie kto inny tylko właśnie wy, nieustannie, w Brukseli, w Parlamencie Europejskim, przeciwko Polsce jątrzycie, donosicie i domagacie się nakładania na własne państwo, naród, własny kraj i także własnych wyborców kar i sankcji finansowych. To jest pogarda wobec własnego państwa - zaznaczył Ziobro.

Minister ocenił, że opozycja postępuje "jak ów złodziej, złapany na gorącym uczynku, złapany za rękę, który najgłośniej krzyczy: Łapać złodzieja". - Bo jesteście złodziejami. Te ponad 100 uchwał i rezolucji z komisji PE, z PE, to wasze dzieło i to są konsekwencje, jakie odczuwają dzisiaj Polacy - dodał Ziobro.

Zgodnie z konstytucją Sejm wyraża członkom Rady Ministrów wotum nieufności większością ustawowej liczby posłów (231), na wniosek zgłoszony przez co najmniej 69 posłów.

DOSTĘP PREMIUM