Komu ufać w tych trudnych czasach i dlaczego lepiej nie PiS-owi? "Rzeczywistość mocno skrzeczy"

- Czy rząd Zjednoczonej Prawicy będzie potrafił powiedzieć nam prawdę, skoro przed nim rok wyborczy - 2023, a PiS zna tylko jedną metodę na pozyskiwanie głosów i są nią transfery socjalne? Czy będzie w stanie powiedzieć nam prawdę, że przed nami lata chude i czas zaciskania pasa - zastanawia się dziennikarka TOK FM Karolina Lewicka w najnowszym wideo TOK Stories.

Dziennikarka TOK FM w najnowszym wideo TOK Stories analizuje, jak rząd Zjednoczonej Prawicy niszczy polską gospodarkę. Karolina Lewicka wskazuje, że Komisja Europejska obniżyła prognozę naszego PKB w tym roku z 5,5 proc. do niespełna 4 proc. (3,7 proc.). W 2023 roku ma być to zaś zaledwie 3 proc. Według niektórych ekspertów nasza gospodarka wyhamuje nawet bardziej - do 2 proc. Nie odpuszcza także inflacja, jak podkreśla Lewicka, może być ona nawet wyższa niż 11, 12 czy 13 proc. 

Zwróciła także uwagę, że ostatnio sam premier Mateusz Morawiecki ostrzegał, że "idzie duża, gospodarcza zawierucha". - To pewnego rodzaju nowum, bo do tej pory słyszeliśmy tylko dobre wiadomości, propagandę sukcesu, taką jak, nie przymierzając, za czasów Edwarda Gierka - wskazała Lewicka.

Jak podkreśla dziennikarka, rząd próbuje przerzucić winę za stan gospodarki państwa na okoliczności zewnętrzne, takie jak wojna czy pandemia. Zdaniem Lewickiej jednak także on jest odpowiedzialny za ten stan rzeczy. - Spójrzmy na inflację - w krajach, które także przeszły pandemię koronawirusa i które też nie są wolne od kosztów wojennej zawieruchy, bo też płacą większe ceny za surowce energetyczne, inflacja jest mniej więcej o połowę niższa niż w Polsce. A zatem rząd PiS też ma swoje za uszami - oceniła Lewicka.

I wskazała, że od 2015 roku polityka PiS opierała się na zwiększaniu wydatków. Chodziło o transfery socjalne, które jak mówiła, "z jednej strony pełniły rolę kiełbasy wyborczej, a z drugiej funkcje osłonowe wobec tych działań, które mogły nie do końca spodobać się społeczeństwu, jak np. zamach na wymiar sprawiedliwości".

- Czy rząd Zjednoczonej Prawicy będzie potrafił powiedzieć nam prawdę, skoro przed nim rok wyborczy - 2023, a PiS zna tylko jedną metodę na pozyskiwanie głosów i są nią transfery socjalne? Czy będzie w stanie powiedzieć nam prawdę, że przed nami lata chude i czas zaciskania pasa - zastanawiała się Lewicka. - Cytując Wiecha: Przypuszczam, że wątpię - podsumowała dziennikarka TOK FM. 

Zobacz wideo

DOSTĘP PREMIUM