Ćwiczenia ze skandowania: "Jarosław! Jarosław!". Tak wyglądały przygotowania do wizyty prezesa PiS w Sochaczewie

Przed przyjazdem Jarosława Kaczyńskiego do Sochaczewa, uczestnicy spotkania ćwiczyli okrzyki na jego powitanie. - Musimy zrobić tutaj czad, żeby nas prezes zapamiętał - mówi jeden z działaczy PiS na nagraniu, które wyciekło do sieci.
Zobacz wideo

Jarosław Kaczyński w Sochaczewie pojawił się w środę. Na kilka minut przed jego przybyciem, kiedy sala była już pełna, do mikrofonu podszedł Sylwester Kaczmarek, przewodniczący Komitetu Terenowego PiS w Sochaczewie.

- Takie spotkania muszą mieć swój rytm. Musimy przetestować okrzyk (…). Jak (prezes PiS - red.) wejdzie, to wszyscy razem: Jarosław! Jarosław! - zachęcał zgromadzonych.

Po kilku sekundach zebrani zaczęli skandować imię lidera Zjednoczonej Prawicy. Kaczmarek nie był jednak zadowolony. - Coś słabo. Obiadu nie jedli? - zapytał. I zachęcał dalej: "Musimy naprawdę zrobić tutaj czad, żeby nas prezes zapamiętał. Sochaczew to nie jest byle miasto. To co, jeszcze raz? Prezes wchodzi, a my co? Jarosław! Jarosław!".

Kaczmarek poinformował przy tym, jak długo wszystko powinno trwać. - Krzyczymy dotąd, aż prezes powie: "Dziękuję, dziękuję" - dodał. 

Próba miała swój dalszy ciąg. Działacz PiS zachęcał też, by podczas wystąpienia lidera Prawa i Sprawiedliwości krzyczeć: "Zwyciężymy".  - Trzy, cztery: Zwyciężymy! Zwyciężymy! - zaczął skandować. 

Kaczmarek pytał także, czy zgromadzenie mają "jakieś propozycje na okrzyk". - Mam propozycję z sali: "Jak nie my, to kto?" Może być? - dociekał. - Trzy, cztery... Jak nie my, to kto?! Jak nie my, to kto?! - zaintonował. 


Po spotkaniu w Sochaczewie wicerzecznik PiS Radosław Fogiel udostępnił na Twitterze kilkusekundowe nagranie z momentu wejścia Jarosława Kaczyńskiego na salę. W tle słychać oklaski i okrzyki "Jarosław! Jarosław!". "Gorące powitanie prezesa PiS w Sochaczewie na spotkaniu z mieszkańcami" - napisał. 

Posłuchaj:

DOSTĘP PREMIUM