PiS wyrzuci do kosza obywatelski projekt o liberalizacji prawa do aborcji? "Katoprawica jest niewyuczalna"

Sejm zdecyduje w czwartek, co dalej z obywatelskim projektem "Legalna aborcja. Bez kompromisów", który dopuszcza przerywanie ciąży do 12. tygodnia bez podawania przyczyny. - Katoprawica jest niewyuczalna i odporna na argumenty. Nie chcą nawet słuchać - mówiła w TOK FM Joanna Senyszyn z PPS.
Zobacz wideo

W środę w Sejmie odbyła się debata nad obywatelskim projektem "Legalna aborcja. Bez kompromisów" - dopuszczającym legalne przerywanie ciąży do 12. tygodnia bez podawania przyczyny. O skierowanie go do drugiego czytania wnioskowała Lewica. PiS i Konfederacja chcą odrzucenia przepisów. Dziś głosowanie w tej sprawie. Wszystko wskazuje na to, że projekt przepadnie bez dalszych prac, choć PiS obiecywał w przeszłości, że nie będzie w taki sposób traktował obywatelskich projektów. Posłowie władzy mówili o nim, że to m.in. "lewacki gniot" oraz "atak na życie".

- Katoprawica jest niewyuczalna i odporna na argumenty. Nie chcą nawet słuchać. My wczoraj nie rozmawialiśmy o przerywaniu ciąży, bo to zabieg medyczny lub farmakologiczny. To była debata o prawie kobiet, a ich nie było na sali, poza kilkoma posłankami, które przemawiały z mównicy - oceniła w Poranku Radia TOK FM Joanna Senyszyn z koła parlamentarnego Polskiej Partii Socjalistycznej.

Jak podkreślała Senyszyn, w zasadzie od 1993 roku Polki nie mają pełnego prawa do samostanowienia. - Ten zgniły kompromis powstał na żądanie kleru. Pamiętam tamte czasy, że mówiono nawet o 5 latach więzienia dla kobiety, która dokona aborcji i siedmiu latach dla lekarza. Dlatego to taki "kompromis", a w zasadzie prezent dla Jana Pawła II, który był ortodoksyjnym przeciwnikiem przerywania ciąży - mówiła dalej Senyszyn.

Dodała, że w tej sprawie chodzi przede wszystkim o prawa kobiet. - Katoprawica powtarza, że aborcja to morderstwo. 3 na 10 kobiet dokonało tego w czasach PRL, a pewnie teraz jest podobnie. Mimo to, co najmniej 10 posłanek PiS wypowiedziało się przeciwko prawu kobiet do wolności i samostanowienia - podsumowała posłanka.

DOSTĘP PREMIUM