Kaczyński: Na konwencji PO nie ma ani słowa o przyszłości. Prezes PiS o "wzruszjącej samokrytyce"

Na konwencji Platformy Obywatelskiej nie ma ani słowa o przyszłości - ocenił Jarosław Kaczyński. Prezes PiS pojechał w sobotę na Podlasie, gdzie zaplanowano spotkania w Białymstoku i Bielsku Podlaskim.
Zobacz wideo

Prezes PiS na spotkaniu w Białymstoku komentował konwencję Platformy Obywatelskiej, którą zorganizowano w sobotę w Radomiu. - Nasi przeciwnicy się zbierają. Zbierają się, żeby zapowiedzieć przyszłość - powiedział, nawiązując do nazwy "Konwencja Przyszłości".

Podczas wystąpienia Donalda Tuska, uczestnicy wielokrotnie krzyczeli - pod adresem rządzących - "Złodzieje! Złodzieje!". Kaczyński stwierdził, że była w nich "naprawdę wzruszająca samokrytyka". - To może pocz±tek przełomu moralnego Platformy Obywatelskiej - dodał.

- Poza tym, niestety, ani słowa o przyszłości, bo plan wyprowadzenia rzekomo nielegalnie wybranego prezesa Narodowego Banku Polskiego to jest plan z jakiejś bajki - powiedział Kaczyński.

Na konwencji lider PO Donald Tusk zapowiedział, że jeśli PO wygra wybory, "wyprowadzi Glapińskiego z NBP". - Adam Glapiński jest nie tylko niekompetentny, nie tylko nieprzyzwoity w tym, co robi. Adam Glapiński jest też nielegalny. Nie będzie ani dnia dłużej prezesem NBP. Nie trzeba będzie ustawy - mówił Tusk.

Zgodnie z ustawą o Narodowym Banku Polskim, nie można zasiadać w zarządzie NBP więcej niż dwie kadencje. Przed wyborem Adama Glapińskiego na drugą kadencję szefa NBP podnoszono, że wypełnił już on swoje dwie kadencje we władzach Banku, ponieważ w 2016 roku przez kilka miesięcy zasiadał już w NBP. Rządzący takich opinii nie wzięli pod uwagę. Glapiński dalej rządzi bankiem centralnym.

"My doprowadzimy, oni będą tego profitentami"

Donald Tusk w Radomiu obiecywał, że kiedy PO dojdzie do władzy, to skończy się w Polsce rekordowa inflacja. Jak podkreślił, do skutecznej walki z drożyzną, inflacją "trzeba mieć elementarne kompetencje i trzeba mieć elementarną uczciwość". A źródłem obecnej drożyzny jest "chciwość i głupota".

- Kalkulacja naszych przeciwników jest bardzo prosta. Za kilkanaście miesięcy, daj Boże, inflacja rzeczywiście będzie mocno opadać, a może - bardzo bym sobie tego życzył, ale nie mogę tego powiedzieć, że tak będzie na pewno - w ogóle już spadnie do jakichś dopuszczalnych poziomów. No i wtedy powie się: wyprowadziliśmy, nie ma inflacji - komentował Kaczyński.

- Krótko mówiąc: my doprowadzimy, oni będą tego profitentami. No, niedoczekanie ich, proszę państwa - powiedział lider PiS. Według Kaczyńskiego to też ilustruje "doktrynę Neumanna". PiS używa tego sformułowania w odniesieniu do opublikowanych w 2019 roku nagrań z rozmowy polityka PO Sławomira Neumanna z działaczami partii w Tczewie z 2017 roku. - Sądy są nasze, czyli prawo jest nasze, czyli jak my rządzimy, to prawo nie obowiązuje. Nas nie obowiązuje - no tak, rzeczywiście tak przez cały czas było. I znów mogę powiedzieć: niedoczekanie wasze. Polska będzie praworządna - mówił prezes PiS, partii, która rządzi Polską od 2015 roku.

DOSTĘP PREMIUM