Sędzia Wyrembak w roli "powiatowego aparatczyka partyjnego". "Jak iść na dno, to z przytupem"

Zasiadający w TK Jarosław Wyrembak podzielił się przemyśleniami politycznymi na oficjalnej stronie Trybunału Konstytucyjnego. Straszył m.in. widmem "nowych rządów prawa - sprawowanych za pomocą sierpa i młota". - Osobom zasiadającym w TK - ale nie tylko im, bo myślę też o szefie Narodowego Banku Polskiego - puszczają ostatnie hamulce - komentowała w TOK FM prof. Anna Pacześniak.
Zobacz wideo

Jarosław Wyrembak w opublikowanych na stronie TK rozważaniach zajął się m.in. wypowiedziami polityków opozycji, wieszczył, że "nadciąga widmo nowych rządów prawa - sprawowanych za pomocą sierpa i młota".  "Żonglerka sierpem i młotem, przez wystrojonych w europejskie krawaty wojowników, zakrywa wszystko: wielki deficyt racji rozumowych, merytorycznych i jurydycznych, łamanie reguł demokracji, totalną pogardę dla szczerego dialogu, i przede wszystkim absolutny brak szacunku dla drugiego człowieka, dla jego godności" - napisał członek Trybunału Konstytucyjnego. Jarosław Wyrembak to tzw. sędzia dubler, czyli został mianowany na miejsce prawidłowo wybranego przez Sejm (przed wyborami w 2015 roku) sędziego.

- Mam wrażenie, że osoby w instytucjach, które powinny być apartyjne, mają tak polityczne temperamenty, że nie potrafią zachować swoich poglądów na prywatne potrzeby - komentowała w Poranku Radia TOK FM prof. Anna Pacześniak z Uniwersytetu Wrocławskiego. - Można mieć wrażenie, że osobom zasiadającym w TK - ale nie tylko im, bo myślę też o szefie Narodowego Banku Polskiego - puszczają ostatnie hamulce. Trochę w myśl zasady, że jak iść na dno, to z przytupem - dodała politolożka.

Zdaniem dr hab. Anny Siewierskiej-Chmaj, "słowa pana Wyrembaka są na poziomie tekstu powiatowego aparatczyka partyjnego w biuletynie partyjnym". - Można byłoby na to spuścić zasłonę milczenia, gdyby nie to, że ukazały się na stronie TK - podkreśliła ekspertka z Uniwersytetu Rzeszowskiego.

Rozmówczyni Macieja Głogowskiego oceniła, że "trochę się zaczyna palić pod stopami osób, które mierne, ale wierne za czasów PiS-u otrzymały wysokie stanowiska". - Wiedzą, że dla nich odwrotu nie ma, bo w swoich środowiskach są absolutnie spalone. A takich osób mamy w środowisku finansowych, w instytucjach związanych z sądownictwem, w spółkach Skarbu Państwa całe mnóstwo - stwierdziła Siewierska-Chmaj.

Komentarz Jarosława Wyrembaka pojawił się tydzień po ujawnieniu treści maila, który Michał Dworczyk miał wysłać do premiera Morawieckiego, po rozmowie z Julią Przyłębską. Z opublikowanego maila wynikało, że szef KPRM miał rozmawiać z kierującą pracami Trybunału Konstytucyjnego o orzeczeniach, które dla rządu mogłyby wiązać się z wypłatą odszkodowań dla obywateli.

DOSTĘP PREMIUM