Czarnek o inflacji w "SE": Jedzcie mniej, kupujcie taniej. Potem ma pretensje. "Manipulanci"

- Drożyzna nie oznacza, że nie można jeść. Można jeść trochę mniej i trochę taniej - powiedział w rozmowie z "Super Expressem" minister edukacji Przemysław Czarnek. Po negatywnym odzewie internautów, zarzucił dziennikarzom manipulację.
Zobacz wideo

Tak wysokiego wzrostu cen jak obecnie nie mieliśmy w Polsce od 1998 roku. Inflacja w czerwcu wyniosła już prawie 16 procent. Drożeje właściwie wszystko - od żywności po energię i paliwa. Jest źle, a według wielu ekspertów będzie jeszcze gorzej. W tej trudnej sytuacji rządzący dają obywatelom szereg rad. 

W zeszłym tygodniu prezydent Andrzej Duda, podczas spotkania z mieszkańcami Lipska, apelował do Polaków o zaciskanie pasa oraz optymizm w tych trudnych czasach. - Proszę o to, abyście byli spokojni, bo czynimy wszystko, aby zminimalizować presję inflacyjną. Proszę, żebyście Państwo byli dobrej myśli; żebyście trochę zacisnęli zęby i byli optymistami. Nikt się nie spodziewał, że to do nas przyjdzie. Nie wywołaliśmy wojny w Ukrainie, nie wywołaliśmy pandemii. Ceny rosną i nie mamy na to żadnego wpływu. Musimy to jakoś przetrzymać - stwierdził.

Z kolei w środę premier Mateusz Morawiecki ostrzegł przed wysokimi cenami energii jesienią i zimą. - Drodzy rodacy, postarajcie się ocieplić domy w miarę możliwości jeszcze przed tym sezonem grzewczym - zaapelował szef rządu. 

O swoich oszczędnych wakacjach w czasach drożyzny opowiedział zaś "Super Expressowi" minister edukacji Przemysław Czarnek. - Jadę w podróż prywatną do znajomych w Polsce i za granicą. W sumie 10 dni podróży. Będę osobiście kierował samochodem. Będzie też dużo przystanków. Mam mnóstwo zaproszeń od znajomych i w Polsce, i we Włoszech, i w Austrii - mówił. 

Dodał, że w związku z wysokimi cenami nie będzie nocował w hotelach, tylko u znajomych. Szef resortu edukacji zamierza oszczędzać jednak nie tylko na noclegach, ale i na jedzeniu. - Czasami coś będziemy pichcić, znajomi zaproszą na obiady, ale bez przesady, drożyzna nie oznacza, że nie można jeść. Można jeść trochę mniej i trochę taniej - radził minister.

Rada ta nie wzbudziła jednak zachwytu internautów. Czarnek odniósł się do tego na Twitterze, zarzucając dziennikarzom "SE" manipulację. 

"Jedzcie mniej, kupujcie taniej" to złota rada manipulantów z Super Expresu. Ja natomiast potwierdzam, że z uwagi na wojnę, putinflację i drożyznę, jak każdy rozsądny człowiek, kupuję mniej i taniej. Coś w tym złego?" - napisał minister edukacji.

DOSTĘP PREMIUM