Koniec protestu w Polskiej Grupie Górniczej. Pracownicy dostaną po kilka tysięcy złotych

Polska Grupa Górnicza wypłaci pracownikom od 4 tys. do 6,4 tys. zł brutto jednorazowego świadczenia - przewiduje zawarte w piątek porozumienie związkowców z zarządem PGG

Związki zawodowe z Polskiej Grupy Górniczej domagały się, by rząd przedstawił jasne deklaracje dotyczące inwestycji w górnictwo oraz obiecał górnikom podwyżki lub jednorazową premię (jak w Jastrzębskiej Spółce Węglowej).  Związkowcy od poniedziałku (11 lipca) prowadzili okupację siedziby PGG w Katowicach. Protestujący zapowiadali zaostrzenie protestu, grozili m.in. blokadami biur poselskich Prawa i Sprawiedliwości.

W piątek wieczorem doszło do porozumienia. Polska Grupa Górnicza wypłaci pracownikom od 4 tys. do 6,4 tys. zł brutto jednorazowego świadczenia.

Pieniądze mają być wypłacone przed końcem lipca. Górnicy dołowi otrzymają 6,4 tys. zł brutto, pracownicy zakładów przeróbki węgla - 5,2 tys. zł brutto, a pracownicy powierzchni 4 tys. zł brutto.

Ponadto uzgodniono, że do 30 września ustalona zostanie wysokość rekompensaty inflacyjnej dla załogi PGG za trzeci kwartał tego roku, a do 30 listopada - za czwarty kwartał. Uzgodniono także wzrost wartości należnych górnikom posiłków profilaktycznych o ok. 6-7 zł za jeden posiłek.

Co powie Bruksela?

Przed dosypywaniem pieniędzy do branży górniczej ostrzegał w TOK FM Robert Tomaszewski. - Pytanie, jak na to zareaguje Komisja Europejska. Prawdopodobnie w okresie kryzysu energetycznego Bruksela nie będzie agresywnie dokazywać, ale to nie zostanie Polsce zapomniane. Bo pamiętajmy, że od lutego polski rząd nielegalnie wspiera pomocą publiczną kopalnie z PGG. Więc dalsze zwiększanie transferów finansowych do sektora wydobywczego rodzi ryzyko, że ta pomoc będzie musiała zostać zwrócona. A to oznaczać będzie przyspieszone bankructwo kopalń - mówił ekspert z Polityki Insight.

DOSTĘP PREMIUM