Zatrucie Odry. Wiceminister Ozdoba o decyzji premiera: Niestety trochę emocjonalna

- Na moje polecenie powołano duży zespół śledczy, który bada sprawę zanieczyszczenia Odry - przekazał w środę na konferencji prasowej minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba stwierdził zaś, że decyzja premiera o odwołaniu szefa GIOŚ Michała Mistrzaka była "trochę emocjonalna i błędna".
Zobacz wideo

- Niezwłocznie po wpłynięciu do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa zanieczyszczenia Odry, wszczęto postępowanie. Już 12 sierpnia, na moje polecenie, powołano duży zespół śledczy - przekazał Zbigniew Ziobro.

- W skład tego zespołu wchodzi siedmiu prokuratorów, pięciu funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Oczywiście, wszystkie czynności są prowadzone również w ścisłej współpracy z Departamentem Zwalczania Przestępczości Środowiskowej Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska - uzupełnił Krzysztof Sierak, zastępca Prokuratora Generalnego, także obecny na konferencji. Dodał, że w sprawie zanieczyszczenia Odry przesłuchanych zostało już ponad 220 świadków.

Sierak przekonywał, że śledczy nie bagatelizują sprawy. Poinformował, że "zawiadomienie zostało złożone 10 sierpnia przez naczelnika Wydziału Inspekcji Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska we Wrocławiu". - A już 11 sierpnia zostało wszczęte postępowanie w sprawie zanieczyszczenia środowiska w znacznych rozmiarach w okresie lipca bieżącego roku na terenie województw śląskiego, opolskiego, dolnośląskiego poprzez zanieczyszczenie wód rzeki Odry, których następstwem były zniszczenia w świecie zwierzęcym - zwrócił uwagę. 

Poinformował, że aktualnie uzyskiwane są wyniki badań próbek pobieranych przez Wojewódzkie Inspektoraty Ochrony Środowiska oraz załączane są też wyniki kontroli prowadzonych w zakładach umiejscowionych wzdłuż brzegu Odry. - Z dotychczasowych czynności wykonywanych w czasie śledztwa, na obecnym etapie nie wynika, co było przyczyną zmian chemicznych w wodzie i zarazem przyczyną masowego śnięcia ryb - zaznaczył.

Niezależnie od próbek i wniosków wypływających z badań, które przeprowadzają właściwe organy państwa, prokuratura powoła biegłych na użytek postępowania, którzy równolegle zbadają pobrany już po wszczęciu śledztwa materiał biologiczny - zapowiedział Ziobro.

Ozdoba o dymisji Głównego Inspektora Ochrony Środowiska

W konferencji prasowej wziął udział także wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba. - Dzisiaj od A do Z weryfikowane jest to, czy czynnik ludzki mógł wpłynąć na tę sytuację, którą mamy w tej chwili w rzece Odra - zapewniał. I skrytykował piątkową decyzję premiera Morawieckiego o - jego zdaniem - przedwczesnej dymisji Głównego Inspektora Ochrony Środowiska Michała Mistrzaka.

- Chciałbym zwrócić uwagę na pewien fakt dotyczący działalności Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. 3 sierpnia pan Michał Mistrzak, niestety trochę emocjonalnie, błędnie w mojej ocenie odwołany szef GIOŚ, wysłał pismo z poleceniem do wojewody i wojewódzkich inspektorów ochrony środowiska o konieczności podjęcia działań we współpracy z innymi służbami - mówił. 

- Pragnę zwrócić uwagę na to, że szef GIOŚ nie jest organem, który ma możliwość działalności w terenie na podstawie przepisów prawnych. To wojewoda nadzoruje, ponosi odpowiedzialność i podejmuje działania w pełni jeśli chodzi o zarządzanie kryzysowe. Niestety to pismo nie spotkało się z odpowiednią reakcją, również prokuratura nie była o tym poinformowana. Pan minister Mistrzak polecił wyjaśnienie przyczyn zdarzenia, ustalenie sprawcy ewentualnego zanieczyszczenia wody, poinformował wojewodę, który w świetle prawa odpowiada za sytuację w województwie i powinien powiadomić Rządowe Centrum Bezpieczeństwa i następnie pana premiera - podał Ozdoba. 

Ziobro o reakcji państwa 

Minister Ziobro dopowiedział, że właściwa lub niewłaściwa reakcja organów państwa w sprawie Odry będzie przedmiotem postępowania karnego prowadzonego przez prokuraturę. Zapewniał, że przeanalizowane zostanie zachowanie określonych urzędników w tej sytuacji. Minister sprawiedliwości stwierdził, że "chłodna ocena tej sprawy wymaga rzetelnej i uczciwej oceny działań i zaangażowania bądź zaniechania każdego z urzędników".

- Jeżeli jest tak, jak mówi wiceminister Ozdoba, że w tej sprawie jedynym organem, który podejmował działania był Główny Inspektor Ochrony Środowiska - a jest tutaj główną ofiarą, w sensie politycznym, tej sytuacji - to myślę, że ta sprawa wymaga dalszego ciągu, żeby wobec tych, którzy rzeczywiście zaniechali swoje obowiązki, konsekwencje zostały wyciągnięte - mówił Ziobro.

Wyjaśnił, że upływ czasu pozwala na "uczciwą i merytoryczną" ocenę przebiegu zdarzeń, a także na wyciągnięcie konsekwencji wobec organów, które nie wywiązały się ze swoich obowiązków.

DOSTĘP PREMIUM