Tusk na Campusie Polska: Jeśli znajdzie się wystarczająco dużo wojowników, to za rok poleją się łzy

Podczas Campusu Polska Przyszłości prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zapowiedział walkę z propagandą i przypomniał swój postulat likwidacji TVP Info. Z kolei szef PO Donald Tusk apelował do młodych ludzi o mobilizację. O rzeczy najważniejsze trzeba się od czasu do czasu bić - stwierdził.
Zobacz wideo

W ostatnim dniu zorganizowanego w Olsztynie Campusu Polska Przyszłości zorganizowana została debata byłego premiera, szef PO Donalda Tuska i prezydenta Warszawy, wiceszefa PO Rafała Trzaskowskiego.

Trzaskowski otwierając spotkanie podkreślał, że podczas Campusu mówiono o wartościach takich jak miłość, prawda, odwaga. - Politykom PiS-u chyba nigdy się łza w oku nie zakręciła. Oni nawet jak są razem, trzymają się za ręce u ojca Rydzyka, to nie ma tam żadnych pozytywnych emocji, tylko czysty cynizm - stwierdził.

Zarzucał też obecnej władzy kłamstwo i manipulacje, a jako przykład podał sprawę zanieczyszczenia Odry. - Trzeba skończyć z propagandą i ja wracam do tego, co mówiłem w kampanii wyborczej: zlikwidować TVP Info, dosyć tego - mówił.

"Przepis prezesa Kaczyńskiego na Polskę"

Tusk nawiązując do przypadającej w środę 42. rocznicy porozumień sierpniowych mówił, że w podręczniku prof. Wojciecha Roszkowskiego do przedmiotu Historia i Teraźniejszość nie występuje Lech Wałęsa. Wezwał uczestników Campusu, by podziękowali Wałęsie, człowiekowi, który - jak mówił - "w PiS-owskich podręcznikach został wymazany, którego w mediach publicznych nie ma, bo został równie brutalnie wymazany, wielkiemu przywódcy tej prawdziwej, pierwszej i jedynej Solidarności".

Szef PO mówił też, że do walki o przyszłość młodych ludzi potrzebni są wojownicy. - O rzeczy najdroższe, o rzeczy najważniejsze, o to, co naprawdę kochacie trzeba się od czasu do czasu bić - powiedział. Tusk oświadczył, że będzie "szukał, namawiał, mobilizował wojowników po to, aby zwyciężyć".

- Rafał mówił, że nigdy nie zobaczyliśmy i nie zobaczymy łez w oczach dzisiaj rządzących, w oczach funkcjonariuszy PiS-u. Jeśli wśród was znajdzie się wystarczająco dużo wojowników, to zobaczymy łzy w ich oczach za rok, poleją się łzy - powiedział.

Tusk poinformował także, że pakiet dotyczący skutecznej walki z inflacją, praw człowieka, przyszłości w Europie jest gotowy. - Pracujemy nad szczegółami - dodał. - Będę was serdecznie zapraszał do współpracy - tych wszystkich, dla których Platforma jest ok, żebyśmy w październiku wspólnie, na wielkiej konferencji programowej dopracowali wasze pomysły, nasze pomysły, ale chcę, żebyśmy przez cały ten czas wierzyli, wiedzieli, że idzie o najbardziej fundamentalne kwestie" - podkreślił.

Szef PO przeczytał także regulamin korzystania z ławek z konturem Polski, a które - jak mówił rzecznik rządu Piotr Müller - są kampanią Banku Gospodarstwa Krajowego. - Jak się zastanowicie - to tu jest przepis prezesa (PiS, Jarosława) Kaczyńskiego na Polskę - ocenił.

"Aborcja decyzją kobiety"

W drugiej części wystąpienia publiczność zadawała Tuskowi pytania. Jedno z nich dotyczyło aborcji. - Aborcja decyzją kobiety. A nie księdza, prokuratora, policjanta czy działacza partyjnego. Zapisaliśmy to jako konkretny projekt i będziemy gotowi zaproponować to Sejmowi pierwszego dnia po najbliższych wyborach. Tam jest zapisana aborcja do 12. tygodnia i decyzja wyłącznie kobiety - powiedział były premier. - Nikt nie daje nikomu większego moralnego prawa do rozstrzygania o kwestii aborcji niż kobieta sama sobie, bo to ona jest odpowiedzialna za swoje zdrowie, zdrowie płodu, szczęśliwe donoszenie tej ciąży, wychowanie dziecka - podkreślał. 

Tusk zastrzegł przy tym, że  "w tych sprawach" będzie "bezwzględnie egzekwował swoją pozycję w PO w czasie kształtowania list do parlamentu". - Jeśli dzisiaj mówię, że my gwarantujemy kobietom podejmowanie decyzji, to nie będę chciał się później wstydzić dlatego, że ktoś będzie reprezentował inne zdanie, będąc z naszych list. To macie zagwarantowane - deklarował.

DOSTĘP PREMIUM