Po co Kaczyńskiemu "korpus ochrony wyborów"? "Będzie jak u idola PiS-u Donalda Trumpa"

Prezes PiS mówi o powołaniu "korpusu ochrony wyborów", ponieważ przygotowuje się na porażkę - stwierdził Tomasz Siemoniak. Wiceprzewodniczący PO w audycji "A teraz na poważnie" w TOK FM skomentował także przyznanie przez prezydenta Andrzeja Dudę Orderu Orła Białego Antoniemu Macierewiczowi.
Zobacz wideo Gowin "wart jest przytulenia". Były prezydent radzi opozycji jak wygrać z PiS? "Trzeba jakąś abolicję ogłosić"

Podczas wrześniowych spotkań z wyborcami lider PiS poruszył temat stworzenia "korpusu ochrony wyborów".  Po to, żeby - jak to ujął Jarosław Kaczyński podczas przemówienia w Oleśnicy - nie dać się oszukać. - To niesłychane - skomentował wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej i były minister obrony Tomasz Siemoniak.

Gość TOK FM wskazał, że bezpośrednim powodem działania prezesa PiS jest porażka kandydata partii rządzącej Marka Wesołego w Rudzie Śląskiej. Startujący z własnego komitetu poseł Prawa i Sprawiedliwości nie wszedł do drugiej tury wyborów. Pośrednim powodem, według gościa Mikołaja Lizuta, jest przygotowywanie się na porażkę w najbliższych wyborach parlamentarnych. - To, co prezes robi, to przygotowanie się na porażkę, której prezes nie będzie uznawał. Pamiętamy rok 2014, kiedy prezes nie uznawał wyników wyborów samorządowych i mówił, że zostały sfałszowane. Żadnych dowodów w tej sprawie nie było - przypomniał Tomasz Siemoniak.  

Tomasz Siemoniak: Jarosław Kaczyński nie powoła "korpusu ochrony wyborów"

Jak podejrzewał wiceprzewodniczący PO, Jarosław Kaczyński nie powoła "korpusu ochrony wyborów". - Chodzi tylko o to, żeby po porażce wyborczej powiedzieć: "fałszerstwo", "manipulacja", "nie uznajemy tych wyników" - powiedział, porównując prezesa PiS do "jego idola" Donalda Trumpa.

Były prezydent USA po przegranej w 2020 roku protestował przeciwko, jego zdaniem, zmanipulowanym wyborom, co doprowadziło do styczniowego ataku na Kapitol.

"Kaczyński niech spojrzy na sondaże"

Gość audycji "Teraz na poważnie" zaapelował do Jarosława Kaczyńskiego, by "popatrzył na sondaże". - Suma głosów opozycji, jakakolwiek ta się zorganizuje, jest większa, niż jego wynik. A każdy dzień rozmów o węglu, prądzie i cenach oddala Kaczyńskiego od władzy - mówił.

Gdyby wybory odbywały się w najbliższą niedzielę, na PiS zagłosowałoby 32,9 proc. ankietowanych, na KO - 27,1 proc., a na Polskę 2050 - 10,6 proc. - wynika z sondażu IBRiS przeprowadzonego dla "Rzeczpospolitej". Deklarowana frekwencja w wyborach przekroczyła 50 proc.

Order Orła Białego dla Antoniego Macierewicza. "Zapłacą za to cenę"

Siemoniak skomentował także nadanie przez Andrzeja Dudę Orderu Orła Białego Antoniemu Macierewiczowi. Według niego, jest to próba obrony, po tym jak były minister został skompromitowany w reportażu TVN, który obnażył jego kłamstwa ws. katastrofy smoleńskiej. 

Wiceprzewodniczący PO zapowiedział też, że po nadchodzących wygranych przez opozycję wyborach Order Orła Białego zostanie Macierewiczowi odebrany. -  Są do tego moralne i prawne powody. Wcześniej medale dostawał Misiewicz, teraz dostał Macierewicz. To [zostało zrobione - przyp.] w tym samym, bezczelnym nurcie zbrukania wszystkiego, co święte, co wymaga czasu i oceny.  Zapłacą za to cenę - skwitował.

DOSTĘP PREMIUM