Przemysław Czarnek przeprasza za słowa o LGBT+. "Pozostaję jednocześnie przy swoich poglądach"

Minister edukacji Przemysław Czarnek przeprosił za słowa o osobach LGBT+. Chodzi o wypowiedzi z 2020 roku, które padły w telewizji publicznej oraz w Radiu Maryja, w tym słowa - tu cytat - "ci ludzie nie są równi ludziom normalnym".
Zobacz wideo

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek zamieścił w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym wycofuje się ze słów o LGBT+. Zaznacza jednak, że pozostaje jednocześnie przy swoich poglądach. Jak wyjaśnia, jego intencją nie było urażenie kogokolwiek, w tym także osób ze społeczności LGBT+, w szczególności prof. Jakuba Urbanika.

To właśnie prof. Jakub Urbanik - prawnik i wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego - złożył w 2020 roku pozew w warszawskim sądzie okręgowym pozew o naruszenie dóbr osobistych przez Przemysława Czarnka. 

"Wypowiedzi mają znamiona homofobicznej mowy nienawiści"

W swoim pozwie prof. Urbanik powołał się na dwie wypowiedzi obecnego ministra edukacji. Jedna to cytowane często słowa z kampanii prezydenckiej: "Brońmy nas przed ideologią LGBT i skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka czy jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy wreszcie z tą dyskusją".

Druga wypowiedź zawierała zdanie: "Nie ma wątpliwości, że cała ta ideologia LGBT wyrastająca z neomarksizmu (a ten z marksizmu) pochodzi z tego samego korzenia, co niemiecki narodowy socjalizm hitlerowski, który jest odpowiedzialny za wszelkie zło II wojny światowej, zniszczenie Warszawy i zamordowanie powstańców".

- Wypowiedzi Przemysława Czarnka naruszają głęboko moją godność jako osoby nieheteronormatywnej, moje poczucie przynależności do społeczności, moje poczucie bezpieczeństwa w tej społeczności. To są wszystko dobra osobiste. Wypowiedzi mają ewidentnie znamiona homofobicznej mowy nienawiści - mówił wówczas TOK FM Jakub Urbanik.

Jak wyjaśnił pełnomocnik Urbanika, pozew, wraz z żądaniem przeprosin opublikowanych w mediach m.in. w TVN, TVP, dziennikach ogólnopolskich i wpłaty 20 tys. zł zadośćuczynienia na Stowarzyszenie "Miłość Nie Wyklucza" ma na celu "postawić tamę homofobicznym zachowaniom i powiedzieć, że w przestrzeni publicznej nie ma miejsca na tego typu zachowania, ponieważ grozi to wzrostem agresji i nienawiści".

- Nie znam, nigdy nie widziałem i nigdy nie miałem przyjemności poznać pana Urbanika, więc nie bardzo rozumiem, o co mu chodzi - tak sprawę pozwu komentował wówczas Czarnek. - Nie interesuje mnie orientacja seksualna. Nie wiem, dlaczego miałaby interesować wszystkich Polaków - dodał.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM