"Myślę, że Zachód ma przygotowane cele na terenie Rosji". Kwaśniewski ostrożnie o tym, czy Putin szykuje atak atomowy

Aleksander Kwaśniewski mówił w TOK FM, że "włączając cztery okupowane ukraińskie obwody: doniecki, ługański, chersoński i zaporoski do Rosji", Kreml zachował się tak, jak "ZSRR w 1939 roku w przypadku Litwy, Łotwy, Estonii". Były prezydent jest przekonany, że wkraczamy w nowy etap konfliktu wywołanego atakiem Rosji na Ukrainę. Jak mówił, nie można wykluczyć użycia przez Putina broni jądrowej.

W nocy Władimir Putin podpisał dekrety przygotowujące aneksję Chersonia i Zaporoża, przyznał niepodległość obu ukraińskim obwodom oraz zapowiedział, że w piątek włączy cztery okupowane ukraińskie obwody: doniecki, ługański, chersoński i zaporoski do Rosji.

- Podobnie ZSRR zachował się w 1939 roku w przypadku Litwy, Łotwy, Estonii, Ukrainy, Białorusi - komentował w "Poranku Radia TOK FM" Aleksander Kwaśniewski. Jak mówił były prezydent, aneksja "zmienia paradygmat wojenny". -  Od tego momentu Putin nie będzie mówił, że to specjalna operacja, tylko wojna wobec Ukrainy wspieranej przez Zachód i atakującej Rosję. Myślę, że wchodzimy w kolejny etap konfliktu, który staje się konfliktem między Rosją i Zachodem - ocenił w rozmowie z Jackiem Żakowskim.

Zdaniem gościa TOK FM wobec tego trzeba liczyć się z eskalacją konfliktu. - Z tym, że może być użyta broń masowego rażenia, np. taktyczna broń atomowa. Jeden z wariantów to eskalacja, ona może być. Trzeba się na to przygotować,  tak jak Zachód musi być przygotowany na odpowiedź, co robimy, jak broń nuklearna zostanie użyta. Nie chcę spekulować, to zbyt poważne rzeczy, żeby tak po prostu gadać... Ale myślę, że Zachód ma przygotowane pewne cele wojskowe na terenie Federacji Rosyjskiej, które mogłyby być zaatakowane jako odwet, jako adekwatna odpowiedź, jak to się mówi - stwierdził Kwaśniewski.

Co może powstrzymać Putina?

Były prezydent uspokajał, że w jego ocenie, "pełnowymiarowa akcja Putina przeciwko Zachodowi jest mało realna". Przede wszystkim dlatego, że prezydent Rosji nie będzie miał za pomocą kogo, takiej akcji przeprowadzić. - Skoro 200 tys. Rosjan już wyjechało z kraju po ogłoszeniu mobilizacji. Może tu jest nadzieja, że wewnętrzne ograniczenia będą również mitygować Putina od podejmowania zupełnie szalonych działań - powiedział w rozmowie z Jackiem Żakowskim.

Dziennikarz zapytał Kwaśniewskiego, czy jego zdaniem należy wpuszczać do Polski rosyjskich dezerterów. - Polska jest w szczególnym położeniu, bo jesteśmy blisko i przebywa u nas bardzo duża grupa uchodźców z Ukrainy. Więc ja byłbym ostrożny i bym nie wpuszczał - odpowiedział gość "Poranka Radia TOK FM". Były prezydent podkreślił, że Rosjanie uciekają, by nie trafić na front, "ale są wielkorusami". - Pewnie część to sympatyczni ludzi, ale bałbym się taki konflikt (rosyjsko-ukraiński) wprowadzić do Polski - wyjaśnił.

Kto stoi za wyciekami z gazociągów Nord Stream?

Były prezydent nie chciał spekulować na temat tego, kto może stać za wyciekami z gazociągów Nord Stream. Na przypomnienie przez Jacka Żakowskiego słynnego wpisu Radosława Sikorskiego, w którym były szef MSZ dziękował Amerykanom, Kwaśniewski ocenił: "Sikorski popełnił gruby błąd". - Nie wiem, co mu się stało... On ma takie poczucie humoru, które czasami jest niebezpieczne dla niego samego - dodał.

Gość TOK FM stwierdził, że jego zdaniem za wybuchami i wyciekami nie stoją Stany Zjednoczone. - Amerykanie nie mają w tym interesu. Nord Stream 1 przecież nie działał, a Nord Stream 2 też by pewnie nie działał. Nie chciałbym spekulować. Są takie grube sprawy, w których trzeba mieć pokorę. Póki nie będzie poważnych argumentów czy dowodów, to trudno dywagować - powiedział w rozmowie z Jackiem Żakowskim.

DOSTĘP PREMIUM