Jak Sasin do Morawieckiego pisał o pieniądzach na transport węgla. "Przerzucają się pismami i odpowiedzialnością"

Jeszcze na początku września rząd nie miał planu i pieniędzy na rozwiezienie po Polsce węgla importowanego z całego świata. A chodzi o ponad miliard złotych. Ujawnienie informacji, do których dotarł poseł KO, to kolejny przejaw ostrego konfliktu w rządzie, którego głównymi aktorami są premier Mateusz Morawiecki i wicepremier Jacek Sasin.
Zobacz wideo

Już 3 marca minister klimatu Anna Moskwa wysłała do premiera alarmujące pismo o spodziewanym braku węgla z powodu polskiego embarga na rosyjskie dostawy. Polska - jako pierwsza w Unii Europejskiej - wprowadziła embargo na dostawy z Rosji. Stało się to już w połowie kwietnia. Było więc wiadomo, że węgla będzie brakować. 13 lipca premier wydał polecenie, by wskazane spółki państwowe pilnie sprowadziły węgiel, skąd się tylko da. 

Z dokumentów, do których w ramach poselskiej kontroli dotarł poseł Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Gadowski wynika, że dopiero we wrześniu rządzący pomyśleli o zapewnieniu na to pieniędzy. 6 września wicepremier Jacek Sasin pisał do premiera Mateusza Morawieckiego, że spółka PKP CARGO nie ma na to niezbędnych środków.

Potrzebna kwota to - według wyliczeń Sasina - dokładnie 1,088 mld zł, z czego sam transport to tylko cześć tej kwoty. Na sporą część tej sumy, bo na 376 mln złotych, wicepremier Sasin oszacował koszty utraconych przychodów spowodowanych koniecznością odstąpienia w tym czasie od innych zakontraktowanych już przez PKP CARGO zadań.

Gadowski zwraca też uwagę na opieszałość władz, skoro dopiero we wrześniu pojawił się temat transportu kupionego węgla z portów do składów.

W tle całej sprawy jest ostry polityczny spór premiera z jego podwładnym, który trwa już od wielu tygodni i mógł być powodem braku decyzyjności w tej sprawie. - Doszło do kuriozalnej sytuacji, gdy premier wydaje pilne polecenie w połowie lipca, później wiele podległych mu instytucji zgłasza szereg zastrzeżeń, przerzucają się pismami i odpowiedzialnością i dopiero 6 września dochodzi do pytania o finansowanie kluczowego dla całego procesu etapu. To jak ten węgiel miał się na czas znaleźć w składach? - mówi poseł Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Gadowski.

Wysłaliśmy pytania do Ministerstwa Aktywów Państwowych, do Kancelarii Premiera oraz spółki PKP CARGO o to, czy fundusze zostały już przekazane. A także o to, dlaczego podejmowanie decyzji w tej sprawie trwało tak długo.

DOSTĘP PREMIUM