Nadchodzi najwyższa podwyżka emerytur od dekady. Eksperci już mówią o skutkach ubocznych

Czeka nas najwyższa podwyżka emerytur od dekady. Rząd chce premiować tych, którzy płacą najniższe składki - informuje środowa "Rzeczpospolita".
Zobacz wideo

"W przyszłym roku będzie obowiązywać najpewniej waloryzacja mieszana rent i emerytur, czyli kwotowo-procentowa z gwarancją minimalnej kwoty podwyżki 250 zł. Rząd przygotował i opublikował już założenia do projektu nowelizacji przepisów w tym zakresie" - informuje środowa "Rzeczpospolita".

Według gazety, po raz kolejny zyskają świadczeniobiorcy, którzy wnieśli do systemu relatywnie mniej (którzy płacą najniższe składki emerytalne albo opłacają je nieregularnie). Gwarantowana podwyżka obejmie osoby, których emerytura wynosi maksymalnie 1812 zł.

"Eksperci zwracają uwagę, że efektem ubocznym takich gwarancji jest zmniejszanie się z biegiem lat różnic między świadczeniami minimalnymi a wyższymi niż minimalne. Przykładowo w 2013 r. uprawniony do najniższej emerytury miał świadczenie o niemal 60 proc. niższe niż osoba otrzymująca przeciętną emeryturę" - podaje "Rz". 

DOSTĘP PREMIUM