Zbliża się koniec rządowej kariery Ziobry? "PiS jest 'na musiku'. Czarnek był hodowany na alternatywnego Ziobrę"

Jak ocenił Paweł Poncyljusz (KO) w TOK FM, Jarosław Kaczyński "może położyć na ołtarzu zgody z Komisją Europejską Zbigniewa Ziobrę i jego posłów". Żeby w końcu do Polski popłynęły pieniądze z KPO. Na nowego ministra sprawiedliwości typowany jest Przemysław Czarnek. - Minister Czarnek był hodowany na alternatywnego Ziobrę - stwierdziła Hanna Gill-Piątek z Polski 2050.
Zobacz wideo

Unijnych pieniędzy w ramach Krajowego Planu Odbudowy jak nie było tak nie ma. Nawet Viktor Orban, który z UE na pieńku ma od lat, dokonuje ustępstw, by pieniądze dotarły do Węgier. A polski rząd cały czas tylko zapowiada, że wniosek o wypłatę prześle do Brukseli.

Jak wynika z opublikowanego w mijającym tygodniu sondażu, zdaniem 63,9 proc. badanych za blokadę środków z KPO odpowiadają Solidarna Polska i Zbigniew Ziobro, PiS i Jarosław Kaczyński oraz rząd Mateusza Morawieckiego.  Z tego grona najgłośniej krytykował pomysł wsparcia dla Polski ze środków unijnego Funduszu Odbudowy, krytykował Zbigniew Ziobro. Bo np. premier najpierw chwalił się sukcesem i tym, że "wywalczył" dla Polski unijne miliony.

Paweł Poncyljusz przypomniał w "Wyborach w TOK-u", że niebawem minie 1,5 roku od momentu, kiedy pierwsze unijne kraje dostały unijne pieniądze. Wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej, który przed laty był członkiem dwóch rządów PiS-u, liczy na to, że obóz władzy dokona zwrotu ws. pieniędzy z KPO. - Mam nadzieję, że Jarosław Kaczyński się cofnie, że w tym szale opętańczym jest granica, której Jarosław Kaczyński przekroczyć nie chce - stwierdził polityk.

Kluczowe jest pytanie, co prezes PiS zrobi z Ziobrą. Jak ocenił Poncyljusz, "rok przed wyborami Jarosław Kaczyński nie wyobraża sobie, żeby Ziobro startował z list PiS". - Musi się nim przejmować jedynie w kategoriach utrzymania większości sejmowej dla przeprowadzenia ustaw, więc może położyć na ołtarzu zgody z Komisją Europejską Zbigniewa Ziobrę i jego posłów - uważa były członek rządów Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego oraz rzecznik sztabu wyborczego Jarosława Kaczyńskiego, w czasie kampanii przed wyborami prezydenckimi w 2010 roku.

Czarnek zastąpi Ziobrę?

Polityk KO ocenił, że w rozgrywce z Ziobrą najważniejsze będą dla prezesa PiS sondaże. - Jeżeli poparcie dla Solidarnej Polski to 0,7 proc., to dla Kaczyńskiego nie stanowi to zagrożenia. Więc może spokojnie grupę Solidarnej Polski "zdekapitować" i odsunąć od list. Natomiast oczywiście Ziobro buduje swój elektorat i dlatego poszedł w piątek na Marsz Niepodległości - dodał Poncyljusz.

Prowadząca 'Wybory w TOK-u" Dominika Wielowieyska przypomniała, że według ostatnich spekulacji następcą Ziobry w resorcie sprawiedliwości może zostać minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.

- To prawda, że w tej chwili Prawo i Sprawiedliwość jest "na musiku". I prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia z ruchami, których elektorat PiS-u może nie zaakceptować - np. takich jak sprawa z dymisją Ziobry - przyznała wiceprzewodnicząca Polski 2050 posłanka Hanna Gill-Piątek. Jak stwierdziła, "minister Czarnek był hodowany na alternatywnego Ziobrę". Zmiana w Ministerstwie Sprawiedliwości mogłaby pomóc w walce o pieniądze UE. Ale zdaniem Gill-Piątek nie rozwiązałaby problemów polskiego wymiaru sprawiedliwości. -  Dotychczasowy dorobek min. Czarnka nie świadczy o tym, żeby mógł on w jakikolwiek sposób naprawić wymiar sprawiedliwości - oceniła.

Opozycja pomoże Kaczyńskiemu w rozgrywce z Ziobrą?

Biorący udział w audycji poseł PiS Piotr Kaleta, pytany o ewentualne odwołanie Ziobry ze stanowiska, przyznał, że nie wie o takich planach. - Ta kwestia rozgrywa się w gabinetach ministerialnych. Póki co minister Ziobro jest ministrem i jest ministrem dobrym. Mamy na stole różne rozwiązania - przekonywał. Znany z kontrowersyjnych i napastliwych wypowiedzi polityk mówił m.in., że "wszystko w Polsce jest niezawisłe" i mitem jest, że "sędziowie są upokarzani". Piętnował też m.in. "lewactwo" i "urzędasów z Brukseli".

Donald Tusk zapowiedział w piątek, że opozycja złoży w Sejmie wniosek o wotum nieufności dla Zbigniewa Ziobry. Posłanka Gill-Piątek przypomniała, że wcześniej liderzy opozycyjnych klubów w Sejmie, zdecydowali się na inne rozwiązanie. Jak stwierdziła, pomysł wniosku opozycji wobec Ziobry to "karta przetargowa Kukiza w rozmowach z Kaczyńskim". - Rozmawialiśmy z szefami klubów i umówiliśmy się, że na razie nie będziemy składać takiego wniosku, żeby nie dawać tlenu Kukizowi. Ale Donald Tusk zapowiedział, więc sytuacja się zmienia. Myślę, że trzeba byłoby o tym porozmawiać - mówiła polityczka.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM