Poseł PiS miał być szefem Instytutu Rodziny z budżetem 30 mln zł. Teraz winę za porażkę zrzuca na opozycję i... rząd

Upada kolejny projekt PiS. Jak dowiedział się reporter TOK FM Maciej Kluczka, pomysł powołania Polskiego Instytutu Rodziny i Demografii trafił do kosza. To kolejny już głośny - i początkowo mocno wspierany przez obóz władzy - projekt Prawa i Sprawiedliwości.
Zobacz wideo

PiS chciał, by Polski Instytut Rodziny i Demografii gromadził, opracowywał i udostępniał organom władzy informacje o procesach demograficznych i kulturowych w Polsce. Tak wynikało z poselskiego projektu ustawy autorstwa Prawa i Sprawiedliwości. Od początku wzbudzał on jednak wiele kontrowersji m.in. dlatego, że jego utworzenie i działalność miały kosztować budżet 30 mln zł.  A pieniądze i tak byłyby przeznaczane na analizę problemów, którymi już teraz zajmuje się Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej.

Poważne zastrzeżenia budziły również uprawnienia, które miałby mieć prezes instytutu - mógłby np. wszczynać postępowania sądowe dotyczące rodzin. Poza tym miałby dostęp do danych osobowych obywateli. Opozycji nie podobało się także to, że na czele instytutu miał stanąć poseł PiS Bartłomiej Wróblewski. Bo - przypomnijmy - to on był współautorem kontrowersyjnego wniosku do Trybunału Konstytucyjnego, którego efektem było zaostrzenie prawa aborcyjnego.

Na początku grudnia 2021 roku projekt był głosowany w Sejmie, ale nie spotkał się z pełnym poparciem parlamentarnego klubu PiS-u. O skierowaniu projektu dalszych prac zdecydował zaledwie jeden głos - dwóch polityków partii rządzącej było za odrzuceniem projektu, a 19 wstrzymało się od głosu.

Później projekt trafił do zamrażarki sejmowej, by w końcu - jak dowiedział się reporter TOK FM Maciej Kluczka - ugrzęznąć na dobre w sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Oficjalnie PiS się z projektu nie wycofał, ale prace nad nim nie są kontynuowane. I to mimo tego, że PiS ma większość, która pozwoliłaby przeforsować ten pomysł.

"Kiedyś będziemy musieli za to zapłacić"

Reporter TOK FM zapytał posła Wróblewskiego, dlaczego tak się stało. Ten odpowiedzialność za fiasko projektu rozłożył po równo - na opozycję i na swój obóz polityczny. - Jak widać, są różne opinie na ten temat. Niestety bieżąca polityka wygrywa z interesem państwa, z racją stanu. Ona jest w Sejmie i parlamencie, tak zawsze było - stwierdził.

Na uwagę Maciej Kluczki, że PiS ma jednak potrzebną większość i widocznie brak było woli Prawa i Sprawiedliwości, by Instytut powstał, polityk odpowiedział krótko. - Odkładanie tego rodzaju spraw, uznawanie, że przyjdą lepsze czasy, by się tym zająć, jest szkodliwe dla państwa, nie leży w polskiej racji stanu - dowodził. 

Maciej Kluczka dopytywał również posła Wróblewskiego o to, czy ten wyjaśniał tę sprawę ze swoimi kolegami i koleżankami partyjnymi. - Dużo demagogii w dyskusji na ten temat nie pomaga (...) W istotnym stopniu demagogia opozycji wpływa na myślenie, że może się lepiej takimi tematami nie zajmować, że być może nie doda to dodatkowych punktów wyborczych, a nawet może zaszkodzić - wskazywał. 

Z kolei na pytanie, czy ma żal do własnego środowiska politycznego, polityk odpowiedział, że "żal powinniśmy mieć wszyscy". - Bo nie rozwiązując problemów (demografii - przyp. red.), kiedyś będziemy musieli za to zapłacić, np. w niższych rentach czy emeryturach - tłumaczył.

Fiaska obozu Jarosława Kaczyńskiego

To już kolejna porażka posła Bartłomieja Wróblewskiego - wcześniej był kandydatem obozu władzy na Rzecznika Praw Obywatelskich, ale jego kandydatura nie zyskała poparcia parlamentu. 

Jest to też kolejne fiasko jednego z kluczowych projektów PiS. Przypomnijmy, ostatnio partia Jarosława Kaczyńskiego wycofała się z ustawy, która miała zapewnić abolicję dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, którzy w 2020 roku przekazali Poczcie Polskiej spisy wyborców na potrzeby tzw. wyborów kopertowych. Zrobili to, mimo że nie pozwalały im na to przepisy prawa. PiS wycofało się też z ustawy zwanej "Butapren plus", która miała - jak to obrazowo opisywano - betonować menedżerów w spółkach Skarbu Państwa.

DOSTĘP PREMIUM